Wydawca: Albatros Kategoria: Kryminał Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 544 Przeczytaj fragment ebooka

Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Posłuchaj fragmentu audiobooka Czas: 25 godz. 42 min Lektor: Jan Peszek

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Audiobooka posłuchasz na:

tablecie MP3
smartfonie MP3
komputerze MP3
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Pobierz fragment dostosowany na:

Posłuchaj fragmentu audiobooka Czas: 25 godz. 42 min Lektor: Jan Peszek

Opis ebooka Znalezione nie kradzione - Stephen King

„Pobudka, geniuszu” – tymi niepokojącymi słowami zaczyna się opowieść o psychopatycznym czytelniku, którego literatura popycha do zbrodni.

Geniuszem jest John Rothstein, autor porównywany z J.D. Salingerem, twórca słynnej postaci Jimmy’ego Golda, który jednak od kilku dekad nie wydał żadnej książki. Czytelnikiem – Morris Bellamy, wściekły nie tylko o to, że jego ulubiony autor przestał publikować nowe powieści, lecz także dlatego, że sprzedał nonkonformistyczną postać Jimmy’ego Golda dla zysków z reklam. Morris wymierza Rothsteinowi karę najdotkliwszą z możliwych. Zabija go i opróżnia jego sejf z gotówki. Kradnie też notesy zawierające co najmniej jedną niewydaną jeszcze powieść z Goldem. Morris ukrywa swój skarb, po czym za inne przestępstwo trafia do więzienia. Kilka dekad później chłopiec o nazwisku Pete Sauberg znajduje ukryty łup Bellamy’ego. Teraz Bill Hodges, Holly Gibney i Jerome Robinson muszą ratować chłopca i jego rodzinę przed mściwym Morrisem, który po trzydziestu pięciu latach, ogarnięty jeszcze większym obłędem, wychodzi na wolność.

Opinie o ebooku Znalezione nie kradzione - Stephen King

Cytaty z ebooka Znalezione nie kradzione - Stephen King

Dla czytelników jednym z  najbardziej elektryzujących odkryć jest właśnie to, że są czytelnikami – że nie tylko potrafią czytać (co Morris już wiedział), ale że są w  tym zakochani. Beznadziejnie. Bez reszty. Pierwszej książki, która to sprawi, nie zapomina się nigdy. Każda strona niesie nowe objawienie, nowy ogień i  zachwyt: „Tak! Właśnie tak jest! Tak! Też to widziałem!”. I  oczywiście: „Ja też tak myślę! Ja też tak CZUJĘ!”. Morris napisał
Dobry pisarz nie prowadzi swoich bohaterów, ale idzie za nimi. Dobry pisarz nie tworzy wydarzeń, ale obserwuje ich przebieg, a  potem opisuje, co zobaczył. Dobry pisarz rozumie, że jest sekretarzem, a  nie Bogiem.
Ma wrażenie, że sałatkę, którą zjadł na lunch, strawił już miesiąc temu, a  i wegetariański burger nie był zbyt sycący. Czasem wciąż mu się marzy, że pójdzie do McDonalda i  zamówi wszystko, co mają.
spotkają się na miejscu, ale najpierw każe matce zamknąć na klucz wszystkie drzwi. Autobus jest niemal pusty, ale Pete i  tak idzie na tył. Ostatecznie wcale nie musi dzwonić do matki, bo gdy siada, telefon brzęczy mu w  dłoni. Na ekranie wyświetla się: MAMA. Pete oddycha głęboko i  wciska ODBIERZ. Matka zaczyna mówić, zanim on zdąży
Dla czytelników jednym z  najbardziej elektryzujących odkryć jest właśnie to, że są czytelnikami – że nie tylko potrafią czytać (co Morris już wiedział), ale że są w  tym zakochani. Beznadziejnie. Bez reszty. Pierwszej książki, która to sprawi, nie zapomina się nigdy. Każda strona niesie nowe objawienie, nowy ogień i  zachwyt: „Tak! Właśnie tak jest! Tak! Też to widziałem!”. I  oczywiście: „Ja też tak myślę! Ja też tak CZUJĘ!”.
Pierwszej książki, która to sprawi, nie zapomina się nigdy. Każda strona niesie nowe objawienie, nowy ogień i  zachwyt: „Tak! Właśnie tak jest! Tak! Też to widziałem!”. I  oczywiście: „Ja też tak myślę! Ja też tak CZUJĘ!”.