Oferta wyłącznie dla osób z aktywnym abonamentem Legimi. Uzyskujesz dostęp do książki na czas opłacania subskrypcji.
14,99 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 14,99 zł
To dzięki niej nie budowano w Łodzi mieszkań ze wspólnymi łazienkami. Starała się interweniować w kwestii zatrudnienia kobiet. Warunki w fabryce włókienniczej znała z autopsji i zdawała sobie sprawę z tego, jak ciężka była praca w „przemyśle lekkim”…
Choć Michalina Tatarkówna-Majkowska była ważną postacią w dziejach powojennej Łodzi, dotąd niewiele wiadomo było o jej życiu prywatnym, osobistych poglądach politycznych i społecznych. W książce Czerwona Michalina autor opisał rodzinę Tatarkówny-Majkowskiej, prześledził także jej działalność publiczną. Analizując bogate archiwa dokumentów partyjnych, ukazał jej awans partyjny i społeczny po 1945 r., kiedy kierowała Komitetem Wojewódzkim PZPR, a potem Komitetem Łódzkim PZPR. Zwrócił także szczególną uwagę na zachowanie towarzyszki Tatarkówny-Majkowskiej w trakcie burzliwych lat 1956–1957, gdy odcięła się od swojego stalinowskiego rodowodu. Interesującym elementem książki jest jej postawa podczas protestów w Łodzi, opis wpływu, który wywarła na postrzeganie strajków. Kariera robotnicy fabrycznej, która po wojnie rządziła drugim co do wielkości miastem Polski, do dziś intryguje. Książkę ilustrują unikalne zdjęcia.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 514
Recenzenci:
dr hab. Ryszard Gryz, profesor Uniwersytetu Jana Kochanowskiego
dr hab. Leszek Olejnik, profesor Uniwersytetu Łódzkiego
Redakcja:
Małgorzata Gołąb
Skład:
Paweł Szewczyk
Projekt okładki:
Wojciech Miatkowski
Autor i wydawca pragną podziękować wszystkim osobom i instytucjom, które udostępniły zdjęcia do tej publikacji. Szczególne podziękowania kierują do dr Genowefy Adamczewskiej, Ryszarda Bonisławskiego, Archiwum Państwowego w Łodzi, Chorągwi Łódzkiej ZHP, Muzeum Fabryki w Łodzi, Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi oraz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Józefa Piłsudskiego w Łodzi.
© Copyright by Księży Młyn Dom Wydawniczy, Łódź 2017
Drogi Czytelniku
Książka, którą trzymasz w dłoni, jest efektem pracy m.in. autora, zespołu redakcyjnego, grafików i wydawcy. Prosimy, abyś uszanował ich pracę.
Nie kopiuj większych fragmentów, nie publikuj ich w internecie. Cytując fragmenty, nie zmieniaj ich treści i podawaj źródło ich pochodzenia.
Dziękujemy.
ISBN 978-83-7729-749-0
KSIĘŻY MŁYN Dom Wydawniczy Michał Koliński
90-345 Łódź, ul. Księży Młyn 14
tel./faks 42 632 78 61, 42 630 71 17, 602 34 98 02
infolinia: 604 600 800 (codziennie 8-22, także sms), gg 414 79 54
www.km.com.pl; e-mail: [email protected]
Łódź 2017. Wydanie 1
Spis treści
Wykaz skrótów 7
Wstęp 11
ROZDZIAŁ I 22
Robotnicza dola (1908–1945) 22
ROZDZIAŁ II 56
Początek kariery politycznej (1945–1953) 56
ROZDZIAŁ III 81
W kręgu elity władzy (1953–1955) 81
ROZDZIAŁ IV 102
Burzliwe lata (1955–1957) 102
ROZDZIAŁ V 143
Zwierzchnik łódzkiej organizacji partyjnej (1955–1964) 143
ROZDZIAŁ VI 181
Różne barwy rządzenia Łodzią (1955–1964) 181
ROZDZIAŁ VII 236
Na emeryturze (1965–1986) 236
Zakończenie 251
Aneksy 258
Bibliografia 283
Wykaz skrótów
AAN – Archiwum Akt Nowych
AIPN – Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej
AK – Armia Krajowa
AL – Armia Ludowa
APŁ – Archiwum Państwowe w Łodzi
BP – Biuro Polityczne
CKKP – Centralna Komisja Kontroli Partyjnej
CKW – Centralny Komitet Wykonawczy
CRZZ – Centralna Rada Związków Zawodowych
DK – Dzielnicowy Komitet
DRN – Dzielnicowa Rada Narodowa
FJN – Front Jedności Narodu
GL – Gwardia Ludowa
GUKPPiW – Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk
IRA – Irlandzka Armia Republikańska
KBW – Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego
KC – Komitet Centralny
KD – Komitet Dzielnicowy
KF – Komitet Fabryczny
KL – Obóz Koncentracyjny
KŁ – Komitet Łódzki
KM – Komitet Miejski
KOR – Komitet Obrony Robotników
KPG – Komunistyczna Partia Grecji
KPN – Konfederacja Polski Niepodległej
KPP – Komunistyczna Partia Polski
KPPmŁ – Komenda Policji Państwowej miasta Łodzi
KPRP – Komunistyczna Partia Robotnicza Polski
KPZB – Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi
KPZR – Komunistyczna Partia Związku Radzieckiego
KRN – Krajowa Rada Narodowa
KSW – Konferencja Sprawozdawczo-Wyborcza
KU – Komitet Uczelniany
KUL – Katolicki Uniwersytet Lubelski
KW – Komitet Wojewódzki
KWP – Konspiracyjne Wojsko Polskie
KZMP – Komunistyczny Związek Młodzieży Polskiej
LWP – Ludowe Wojsko Polskie
ŁDK – Łódzki Dom Kultury
MBP – Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego
MGK – Ministerstwo Gospodarki Komunalnej
MK – Miejski Komitet
MKKP – Miejska Komisja Kontroli Partyjnej
MO – Milicja Obywatelska
MOPR – Międzynarodowa Organizacja Pomocy Rewolucjonistom
MPK – Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne
MSW – Ministerstwo Spraw Wewnętrznych
MTNŁ – Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi
MUBP – Miejski Urząd Bezpieczeństwa Publicznego
NBP – Narodowy Bank Polski
NIK – Najwyższa Izba Kontroli
NK – Naczelny Komitet
NKWD – Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych ZSRR
NRD – Niemiecka Republika Demokratyczna
NSZZ – Niezależny Samorządny Związek Zawodowy
OKW – Obwodowa Komisja Wyborcza
ONZ – Organizacja Narodów Zjednoczonych
OOP – Oddziałowa Organizacja Partyjna
ORMO – Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej
PAP – Polska Agencja Prasowa
PCK – Polski Czerwony Krzyż
PDRN – Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej
PKO – Powszechna Kasa Oszczędności
PKP – Polskie Koleje Państwowe
PKS – Państwowa Komunikacja Samochodowa
PKW – Państwowa Komisja Wyborcza
PŁ – Politechnika Łódzka
POP – Podstawowa Organizacja Partyjna
PPR – Polska Partia Robotnicza
PPS – Polska Partia Socjalistyczna
PRL – Polska Rzeczpospolita Ludowa
PRON – Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego
PRNmŁ – Prezydium Rady Narodowej miasta Łodzi
PUBP – Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego
PZPB – Państwowe Zakłady Przemysłu Bawełnianego
PZPW – Państwowe Zakłady Przemysłu Wełnianego
PZPR – Polska Zjednoczona Partia Robotnicza
PZU – Powszechny Zakład Ubezpieczeń
ROPCiO – Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela
RP – Rzeczpospolita
RSW – Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza
RTS – Robotnicze Towarzystwo Sportowe
RWE – Radio Wolna Europa
SGH – Szkoła Główna Handlowa
SD – Stronnictwo Demokratyczne
SDKPiL – Socjaldemokracja Królestwa Polski i Litwy
SED – Socjalistyczna Partia Jedności Niemiec
SL – Stronnictwo Ludowe
SLD – Sojusz Lewicy Demokratycznej
TPD – Towarzystwo Przyjaciół Dzieci
UB – Urząd Bezpieczeństwa
UJ – Uniwersytet Jagielloński
UŁ – Uniwersytet Łódzki
UNESCO – Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury
UNRRA – Administracja Narodów Zjednoczonych do Spraw Pomocy i Odbudowy
USA – Stany Zjednoczone Ameryki
USC – Urząd Stanu Cywilnego
WKP(b) – Wszechzwiązkowa Komunistyczna Partia (bolszewików)
WOP – Wojska Ochrony Pogranicza
WSPR – Węgierska Socjalistyczna Partia Robotnicza
WUBP – Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego
WZPB – Widzewskie Zakłady Przemysłu Bawełnianego
ZBoWiD – Związek Bojowników o Wolność i Demokrację
ZHP – Związek Harcerstwa Polskiego
ZISPO – Zakłady Przemysłu Metalowego im. Józefa Stalina w Poznaniu
ZKJ – Związek Komunistów Jugosławii
ZLP – Związek Literatów Polskich
ZMP – Związek Młodzieży Polskiej
ZMS – Związek Młodzieży Socjalistycznej
ZMW – Związek Młodzieży Wiejskiej
ZNP – Związek Nauczycielstwa Polskiego
ZOMO – Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej
ZPB – Zakłady Przemysłu Bawełnianego
ZPDz – Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego
ZPO – Zakłady Przemysłu Odzieżowego
ZPP – Związek Patriotów Polskich
ZPW – Zakłady Przemysłu Wełnianego
ZSL – Zjednoczone Stronnictwo Ludowe
ZSRR – Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich
ZUS – Zakład Ubezpieczeń Społecznych
ZWM – Związek Walki Młodych
ZWZ – Związek Walki Zbrojnej.
Wstęp
Biografistyka nie należy do łatwych gatunków pisarstwa historycznego. Uwaga ta dotyczy zwłaszcza okresu PRL. Świadczy o tym ciągle stosunkowo krótka lista opracowań naukowych traktujących o ludziach władzy z tamtego okresu1. Tymczasem prace tego rodzaju ukazują takie aspekty wydarzeń historycznych, które zwykle nie są zbyt szeroko opisywane w innych monografiach, nie wspominając już o syntezach historycznych. Chodzi tutaj na przykład o prześledzenie wpływu określonych osób na podejmowanie konkretnych decyzji, skutkujących rozmaitymi następstwami politycznymi, społecznymi czy gospodarczymi. O ile w odniesieniu do osób ze szczebla centralnego dysponujemy już wiedzą o roli niektórych czołowych polityków, to dużo gorzej przedstawia się ta kwestia w odniesieniu do „ludzi władzy” z poziomu wojewódzkiego2. A przecież to oni w sposób znaczący wpływali na los setek tysięcy ludzi, mogli bowiem zaostrzać kurs polityczny wyznaczony przez Warszawę czy też wpływać na jego złagodzenie, choćby tylko w niektórych aspektach. Jeśli zatem chcemy poznać dogłębnie funkcjonowanie państwa polskiego w okresie 1944/1945–1989, powinniśmy rozwijać studia z zakresu biografistyki o postaciach, które niekoniecznie pojawiają się na kartach podręczników czy innych ogólnych opracowań.
Komunistyczną działaczką szczebla wojewódzkiego zasługującą na uwagę historyka była Michalina Tatarkówna-Majkowska, która jako aktywistka PPR, a następnie PZPR przez 20 lat wpływała na sytuację Łodzi, a przejściowo także całego województwa łódzkiego. Istotną okolicznością przemawiającą dodatkowo za przeanalizowaniem biografii tej właśnie osoby jest utrzymująca się do dziś wśród części mieszkańców Łodzi pamięć o jej działalności. Warto tutaj też wspomnieć, że w 2005 r. łódzcy radni nazwali jedną z ulic imieniem M. Tatarkówny-Majkowskiej, a jesienią 2015 r. na jednej z kamienic przy ul. Zachodniej pojawił się mural poświęcony jej osobie autorstwa łódzkiej artystki Anki Leśniak.
Biografia M. Tatarkówny-Majkowskiej ma na celu wypełnienie istniejącej luki w historiografii. W założeniu winna to być biografia integralna, ukazująca działalność wspomnianej postaci we wszystkich aspektach – politycznym, społecznym i prywatnym, na szczeblu lokalnym i centralnym. W poniższym opracowaniu dzieje powojennej Polski i Łodzi będą pokazane przez pryzmat tejże osoby. To oznacza, że nie chodziło o wypreparowanie M. Tatarkówny-Majkowskiej z historii, oddzielenie jej poczynań od dziejów ogólnych, lecz pokazanie wzajemnych powiązań, przenikania się jej osobistej aktywności z zewnętrzną sferą jej życia3. Ponadto autor będzie starał się udowodnić, że osoba będąca tematem poniższego opracowania miała rodowód stalinowski. To właśnie w tej epoce weszła do komunistycznej elity władzy szczebla wojewódzkiego, a w związku z tym później z opóźnieniem angażowała się w proces postalinowskiej odwilży. W końcu jednak znalazła się w gronie zwolenników liberalizacji systemu, opowiadając się w 1956 r. za środowiskiem „puławian”. Ale nie należała do grona wyrazistych przedstawicieli tej frakcji. Taka postawa umożliwiła jej jednak wieloletnią koegzystencję z gomułkowskim centrum kierowniczym PZPR. To wszystko oznacza, że meandry kariery M. Tatarkówny-Majkowskiej mogą być pomocne przy analizie mechanizmu zależności między warszawską centralą PZPR a jej terenowymi strukturami.
W przypadku opracowań o charakterze biograficznym najpowszechniej stosowanym rozwiązaniem jest układ chronologiczno-problemowy. Taki też porządek przyjęto w niniejszej pracy.
Opracowanie składa się z siedmiu rozdziałów. W pierwszym zostało opisane życie M. Tatarkówny-Majkowskiej do końca II wojny światowej, czyli do momentu, kiedy zwykła prządka Widzewskiej Manufaktury, przedwojenna komunistka zaczęła piąć się po szczeblach kariery w PPR. Zanim to nastąpiło, żyła i wychowywała się na obrzeżach miasta – najpierw na Nowych Chojnach, potem na Widzewie, edukację zakończyła na szkole powszechnej w II RP i jako młoda dziewczyna podjęła pracę w jednym z większych zakładów włókienniczych w Łodzi. Naśladując ojca, wstąpiła w szeregi KZMP i KPP. Przed 1939 r. brała udział w licznych strajkach. Pożoga II wojny światowej – rzecz jasna – miała wpływ na jej dotychczasowy tryb życia. Przejściowo musiała się ukrywać, a część jej rodziny była represjonowana przez hitlerowców. Poza jednym wyjątkiem nie zachowały się jednak żadne ślady jej aktywności na niwie konspiracyjnej.
Rozdział drugi zaczyna się w styczniu 1945 r., kiedy M. Tatarkówna-Majkowska była już dojrzałą osobą. Przez następne osiem lat będzie awansowała w partyjnej hierarchii stanowisk w PPR/PZPR. Zaczęła na łódzkim Widzewie, gdzie dość szybko objęła funkcję I sekretarza KD PPR. Przez ponad dwa lata dała się poznać jako dobra organizatorka i osoba oddana budowie nowego ustroju. Tą postawą zwróciła uwagę swoich partyjnych zwierzchników, np. Ignacego Logi-Sowińskiego. Wkrótce awansowała więc na stanowisko instruktora Wydziału Organizacyjnego KŁ PPR/PZPR. Krótko sprawowała też funkcję I sekretarza KD PZPR Łódź Staromiejska. Następnie została sekretarzem do spraw organizacyjnych KW PZPR w Łodzi. W ocenach jej pracy podkreślano zdolności organizacyjne, ale jednocześnie zwracano uwagę na brak wykształcenia ideologicznego. Dlatego w 1951 r. została skierowana do Centralnej Szkoły przy KC PZPR na dwuletni kurs.
Rozdział trzeci zaczyna się powrotem M. Tatarkówny-Majkowskiej do Łodzi po odbytym szkoleniu. Otrzymała najlepszą notę ze skierowaniem na stanowisko kierownicze. W 1953 r. objęła funkcję I sekretarza KW PZPR w Łodzi. Tym samym przez następne dwa lata była szefową organizacji partyjnej w województwie łódzkim. Okazała się aktywną stalinowską liderką, która często jeździła w teren, aby interwencyjnie rozwiązywać rozmaite problemy i skrupulatnie realizować wytyczne partyjnej centrali. Szczególnie dużo uwagi poświęcała kwestii zakładania spółdzielni rolniczych w poszczególnych powiatach województwa łódzkiego.
Kierownictwo PZPR, na czele z Bolesławem Bierutem, stosunkowo szybko doceniło poczynania M. Tatarkówny-Majkowskiej i przeniosło ją w 1955 r. na stanowisko I sekretarza KŁ PZPR. Przez następne dziewięć lat wywierała realny wpływ na życie łodzian przez kierowanie organizacją partyjną, sterowanie lokalnymi władzami, pośrednie zarządzanie gospodarką i życiem kulturalnym. To oznacza, że bez jej wiedzy w mieście nic się nie działo. Stąd też jej rządom w Łodzi poświęcono aż trzy rozdziały. W pierwszym z nich – tzn. według kolejności w rozdziale czwartym – położono nacisk na pokazanie zabiegów M. Tatarkówny-Majkowskiej podejmowanych w celu utrzymania władzy w burzliwych latach 1956–1957. W okresie dokonującego się przełomu opowiedziała się za frakcją „puławian”, występując na VII Plenum KC PZPR w lipcu 1956 r. przeciwko „natolińczykom”. W trakcie następnego plenarnego posiedzenia sprzeciwiła się przerywaniu obrad, aby przywitać przybyłą delegację radziecką. Jej postawa urosła do rangi „bohaterskiego sprzeciwu” wobec poczynań władz ZSRR na czele z Nikitą Chruszczowem. To przyczyniło się do wzrostu popularności M. Tatarkówny-Majkowskiej i stopniowego wypierania w niepamięć jej stalinowskiej przeszłości. Szybko jednak jej pozycja została wystawiona na próbę. W okresie kampanii przed wyborami do Sejmu PRL weszła w ostry konflikt ze środowiskiem łódzkich studentów. Niedługo potem przyszło jej stawić czoło strajkującym tramwajarzom, których protest przez ówczesnych obserwatorów był przyrównywany do poznańskiego powstania z czerwca 1956 r.
Rozdział piątytraktuje o M. Tatarkównie-Majkowskiej jako działaczu PZPR szczebla wojewódzkiego. Omówiono tutaj jej współpracę z osobami ze ścisłego kierownictwa KŁ, tzn. członkami egzekutywy, kierowanie łódzką instancją partyjną, prowadzoną politykę kadrową (system nomenklatury). W tej części pracy zwrócono też uwagę na jej aktywność na szczeblu centralnym, co przejawiało się w uczestniczeniu w plenarnych posiedzeniach KC, naradach I sekretarzy wojewódzkich, w zagranicznych wyjazdach partyjno-państwowych czy wreszcie realizację funkcji posłanki na Sejm PRL. W tok narracji tego rozdziału jako pewne dopełnienie zostało dodane w odrębnym podrozdziale zagadnienie otrzymanych przez nią odznaczeń i wyróżnień.
Wreszcie w rozdziale szóstym opisano, jak rządziła Łodzią. Ukazano jej wpływ na kształt miasta, życie gospodarcze, społeczne i kulturalne. Sporo uwagi poświęcono wielkim inwestycjom zrealizowanym za jej czasów. Tu jednak pojawił się zasadniczy problem z określeniem, na ile M. Tatarkówna-Majkowska decydowała o podejmowanych inwestycjach i ich kształcie. Generalnie udało się stwierdzić, że o ile w pewnych, zasadniczo lokalnych kwestiach, zdarzało się jej zajmować stanowisko odmienne niż preferowała partyjna centrala, o tyle w sprawach natury ogólniejszej realizowała partyjne wytyczne bez żadnego sprzeciwu. Wyraźnym potwierdzeniem tej postawy było m.in. aktywne wspieranie akcji usuwania lekcji religii ze szkół.
Ostatni – siódmy rozdział zaczyna się w grudniu 1964 r., kiedy M. Tatarkówna-Majkowska została odwołana ze stanowiska I sekretarza KŁ PZPR i przeszła na emeryturę, choć przez pewien czas nadal była członkiem KC i posłanką. Jednak jej aktywność polityczna wyraźnie osłabła. Lokalne struktury partyjne przestały się nią interesować. Dopiero wizyta w Łodzi Edwarda Gierka jako nowego I sekretarza KC PZPR zmieniła stosunek do jej osoby. Znów kontaktowała się z lokalnymi liderami partyjnymi, a także miejscową prasą. Do końca życia była wierna komunistycznej wizji świata. Nie powinno też nikogo dziwić, że potępiała NSZZ „Solidarność”, a później poparła wprowadzenie stanu wojennego. Dodać też trzeba, że w przeciwieństwie do wielu innych działaczy politycznych, mimo sprawowania ważnej funkcji i związanych z tym pewnych możliwości, nie wzbogaciła się materialnie, ponadto wszystko to, co miała, w testamencie przekazała Towarzystwu Przyjaciół Dzieci.
Bazę źródłową pracy stanowiły źródła archiwalne, relacje osób, które znały M. Tatarkównę-Majkowską, literatura przedmiotu oraz prasa. Podstawę stanowiły jednak archiwalia i stąd one zostaną scharakteryzowane na początku.
Kwerendę źródłową przeprowadzono w zasobie Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Archiwum Państwowego w Łodzi, Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Łodzi oraz Archiwum Urzędu Stanu Cywilnego Łódź-Centrum. W tym ostatnim znajdowały się metryki zgonu opisywanej postaci, jej rodziny, w tym i męża – Karola Majkowskiego. Uzyskany tą drogą materiał źródłowy pozwolił dotrzeć do aktów chrztu małżonków Majkowskich, które znajdowały się w łódzkich parafiach pw. św. Stanisława Kostki i św. Wojciecha4.
W przypadku Archiwum Akt Nowych szczególnie cenna okazała się teczka personalna M. Tatarkówny-Majkowskiej przechowywana w zespole Centralnej Kartoteki KC PZPR. Inne dokumenty zespołu archiwalnego KC PZPR pozwoliły na odtworzenie jej działalności politycznej, w tym aktywności na centralnym szczeblu partii. Istotnym uzupełnieniem okazały się też informacje pozyskane z takich zespołów, jak: Aleksander Zawadzki – Spuścizna, Archiwum Bolesława Bieruta, Państwowa Komisja Wyborcza, Zbiór relacji dotyczących ruchu robotniczego czy Zbiór wspomnień na konkurs CRZZ związany z pracą w 40-leciu PRL. W celu przybliżenia działalności organizacji komunistycznych w okresie międzywojennym autor skorzystał też z dokumentów z zespołu archiwalnego Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej.
Skrupulatnie zostały przeanalizowane zespoły archiwalne przechowywane w Archiwum Państwowym w Łodzi, w szczególności były to KŁ PZPR i KW PZPR w Łodzi. Oba przyczyniły się do pokazania M. Tatarkówny-Majkowskiej jako zwierzchnika tych instancji partyjnych. W pierwszym zespole znajdowały się m.in. jej dwie teczki personalne. Ponadto autor sięgnął jeszcze po akta partyjne komitetów powiatowych i miejskich z terenu województwa łódzkiego za lata 1953–1955, słusznie przypuszczając, że znajdzie w nich ślady aktywności M. Tatarkówny-Majkowskiej. Z zasobu tego archiwum wykorzystano także inne zespoły archiwalne, których pełny spis podano w bibliografii.
Kwerenda przeprowadzona w Archiwum IPN przyniosła odpowiedź na pytanie dotyczące jej podróży zagranicznych oraz niektórych spraw rodzinnych. Kluczowe okazały się informacje pochodzące z inwigilacji niektórych działaczy partyjnych, dzięki którym można było zrekonstruować przyczyny dymisji M. Tatarkówny-Majkowskiej w 1964 r.
Odnotować również należy, że autor, dzięki uprzejmości nauczyciela Dariusza Adamczewskiego, miał okazję zapoznać się ze zbiorem stworzonym na potrzeby obchodów 50-lecia istnienia XLI Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Sikorskiego w Łodzi. Tenże materiał dostarczył informacji na temat kampanii propagandowej z udziałem M. Tatarkówny-Majkowskiej, związanej z budową i uruchomieniem pierwszej w Łodzi szkoły „tysiąclatki”, czyli placówek oświaty powstałych przy okazji obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego.
Jeśli chodzi o literaturę przedmiotu, to należy stwierdzić, że były to głównie pozycje wydane po 1989 r. Jednak w trakcie opisywania poszczególnych wydarzeń nie sposób było pominąć publikacji z czasów PRL, mimo że są one skażone elementami propagandy właściwej tamtej epoce. Na gruncie łódzkim w odniesieniu do kwestii sytuacji łódzkich robotników przed 1939 r. najwięcej napisali Barbara Wachowska5, Lucjan Kieszczyński6, a także Tadeusz Czapliński7. Wykorzystano również prace Pawła Samusia o SDKPiL8 oraz Władysława Stefaniuka o PPS w latach 1945–19489 i szereg innych, które wzbogaciły warstwę faktograficzną poniższej biografii.
Spośród współczesnych opracowań naukowych o charakterze ogólnym, pozwalających zarysować tło historyczne, w którym sytuowała się M. Tatarkówna-Majkowska, trzeba wymienić książki Andrzeja Ajnenkiela10, Pauliny Codogni11, Antoniego Dudka12, Jerzego Eislera13, Andrzeja Friszke14, Piotra Gontarczyka15, Dariusza Jarosza16, Czesława Osękowskiego17, Andrzeja Paczkowskiego18, Andrzeja Leona Sowy19 i Krystyny Trembickiej. Dzieło tej ostatniej autorki o KPP pozwoliło chociażby odtworzyć system wartości wyznawanych przez ludzi należących do tej nielegalnej w II RP partii20.
Odnotować też należy fakt wykorzystania niektórych wydawnictw źródłowych. Wśród tych szczególnie przydatnych należy wymienić tom dokumentów charakteryzujących sytuację w PZPR w 1956 r. i kampanię wyborczą do Sejmu w styczniu 1957 r.21
O ile powyższe opracowania i wydawnictwa źródłowe pozwoliły – jak wspomniano – zarysować ogólne warunki, w jakich przyszło funkcjonować M. Tatarkównie-Majkowskiej, o tyle opracowania naukowe poświęcone dziejom Łodzi stwarzały możliwość odtworzenia miejskiej rzeczywistości, w której pracowała i podejmowała decyzje polityczne. Trzeba jednak zauważyć, że w III RP, w przeciwieństwie do poprzedniej epoki, historycy rzadziej sięgali po tematykę dziejów ruchu komunistycznego i robotniczego w ujęciu regionalnym22. Z publikacji, które w różnym zakresie nawiązują do tej problematyki i były przydatne w trakcie pisania biografii M. Tatarkówny-Majkowskiej, wymienić trzeba m.in. takich autorów, jak Kazimierz Badziak23, Tadeusz Bojanowski24, Mirosław Cygański25, Sebastian Glica26, Krzysztof Lesiakowski27, Maria Nartonowicz-Kot28, Leszek Olejnik29, Leszek Próchniak30 i Milena Przybysz31.
Listę wykorzystanych opracowań dopełniają wspomnienia działaczy ruchu robotniczego czy ludzi w inny sposób związanych z Łodzią. Pozyskane tą drogą informacje pozwoliły na zrozumienie i wyjaśnienie zdarzeń historycznych, nieuchwytnych w materiałach archiwalnych. Z uwagi na przedwojenny kontakt M. Tatarkówny-Majkowskiej z Władysławem Gomułką oczywiste było skorzystanie z jego opublikowanych pamiętników. Inna sprawa, że „Wiesław” nie poświęcił bohaterce niniejszej rozprawy zbyt wiele miejsca. Jednak jego spostrzeżenia są dodatkowo interesujące, dlatego że są krytyczne wobec I sekretarz KŁ PZPR32. Także w obszernych dziennikach Mieczysława Franciszka Rakowskiego znalazła się adnotacja dotycząca charakteryzowanej postaci33. Pomocne w konstruowaniu narracji o Polsce po II wojnie światowej okazały się również wywiady przeprowadzone przez Teresę Torańską34.
Spośród pamiętników czy wspomnień bezpośrednio odnoszących się do historii Łodzi warto w tym miejscu odnotować pamiętniki L. Kieszczyńskiego, łodzianina, który w okresie międzywojennym był robotnikiem, a po zdobyciu wyższego wykształcenia w okresie PRL stał się historykiem ruchu robotniczego. Jego wspomnienia wyszły drukiem dopiero w III RP, co w pewnym stopniu uwolniło ich treść od propagandowych naleciałości typowych dla wcześniejszego okresu. Dość obrazowo opisał on sytuację robotników w łódzkich zakładach w okresie międzywojennym oraz wyjaśnił tajemniczą z dzisiejszej perspektywy rolę delegata fabrycznego35, a było to o tyle ważne, że przed 1939 r. M. Tatarkówna-Majkowska sprawowała tę funkcję.
Jeśli zaś chodzi o publikacje wspomnieniowe traktujące o powojennej Łodzi, to należy wymienić wywiad-rzekę przeprowadzony z byłym prezydentem Łodzi i sympatykiem M. Tatarkówny-Majkowskiej – Józefem Niewiadomskim36 czy zapiski łódzkiego dziennikarza Karola Badziaka, które wyszły drukiem na początku lat 90. XX w.37 Obie książki w pewnym stopniu wyjaśniają niektóre wydarzenia, ale też ubarwiają postać M. Tatarkówny-Majkowskiej.
Warto nadmienić, że opublikowane zostały dwa teksty wspomnieniowe sygnowane nazwiskiem M. Tatarkówny-Majkowskiej lub w całości jej dotyczące. Pierwszy dotyczył wydarzeń z okresu międzywojennego, konkretnie jednego ze strajków, a drugi zawierał opis pierwszych miesięcy zaprowadzania reżimu komunistycznego w Łodzi w 1945 r.38 Zastrzec należy, że oba teksty były dość krótkie, aczkolwiek bardzo przydatne dla zbudowania wykładu o wyżej wspomnianej osobie.
Podczas pisania poniższej biografii autor posiłkował się również prasą. Z przedwojennych gazet należy wymienić dziennik „Łodzianin”, w którym pojawiła się krótka wzmianka o M. Tatarkównie-Majkowskiej, informująca o próbie podjęcia strajku w jej obronie przed zwolnieniem z pracy39. Do końca życia była podobno dumna z tego prasowego anonsu.
Natomiast lokalne gazety wychodzące w okresie PRL, jak „Dziennik Łódzki”, „Express Ilustrowany”, „Głos Robotniczy”, „Głos Widzewa”, „Łódzki Express Ilustrowany” czy „Odgłosy”, stanowiły dodatkowe, ale dość specyficzne źródło informacji o epoce, w której rozwijała się kariera polityczna M. Tatarkówny-Majkowskiej. Pamiętać należy, że w okresie komunistycznych rządów gazety pełniły istotną rolę propagandową poprzez odpowiednie wartościowanie wydarzeń i osób, przy jednoczesnym braku krytyki poczynań władzy oraz wymownym milczeniu wobec zjawisk niekorzystnych dla wizerunku PRL.
Wykorzystano także liczne artykuły, które ukazały się na łamach periodyków naukowych, jak „Acta Universitatis Lodziensis. Folia Historica”, „Aparat Represji w Polsce Ludowej 1944–1989”, „Biuletyn IPN”, „Pamięć i Sprawiedliwość”, „Rocznik Łódzki”, „Śląskie Studia Historyczno-Teologiczne” czy „Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego”.
Poza wyżej wymienionymi tytułami prasowymi autor wykorzystał także inne40, których pełen wykaz znajduje się w bibliografii.
Wśród tekstów prasowych szczególnie ważne były wywiady, które przy różnych okazjach dziennikarze przeprowadzali z M. Tatarkówną-Majkowską. Zawarte w nich informacje także wymagają dużej ostrożności i krytycyzmu. Z pewnością jednak pozwalają one zorientować się w meandrach myśli byłej I sekretarz KŁ PZPR, jej wyobrażeniach o tym, co uważała za dobre i godne uwagi, a co poddawała surowemu, czasem doktrynalnemu osądowi.
W grudniu 1978 r. na łamach łódzkiego tygodnika „Odgłosy” ukazał się wywiad przeprowadzony przez Konrada Frejdlicha. Korespondował on z przypadającą w tym roku 30. rocznicą Kongresu Zjednoczeniowego PPR i PPS oraz powstania PZPR. Jego treść dotyczyła więc przede wszystkim pierwszych lat istnienia powojennej Polski. Jednak nie zabrakło informacji o życiu M. Tatarkówny-Majkowskiej w II RP. Podkreślenie jej robotniczego i komunistycznego pochodzenia odpowiadało wymogom ówczesnej propagandy41.
Wywiad-rzekę z M. Tatarkówną-Majkowską przeprowadził Krzysztof Turowski. Zapis rozmowy ukazał się drukiem na łamach tygodnika „ITD” w maju 1981 r. To w zasadzie jedyny tekst, w którym sama szeroko mówiła o swoim życiu, domu rodzinnym, okresie międzywojennym oraz karierze politycznej po 1945 r.42 Pierwotnie wywiad miał formę słuchowiska radiowego, które zapowiadała łódzka rozgłośnia na swoich falach pod koniec lat 70. XX w. Dzięki uprzejmości K. Turowskiego autor miał okazję wysłuchać całości nagranego materiału.
W następnym roku powstał film dokumentalny zrealizowany przez łódzkiego dziennikarza związanego z lokalnym oddziałem Telewizji Polskiej – Wiesława Machejkę. To ponad dwudziestominutowe nagranie dostarczyło podobnych informacji, co w przypadku wywiadu przeprowadzonego przez K. Turowskiego, ale dodatkowo dało możliwość zaobserwowania jej reakcji na zadawane pytania czy zobaczenia skromnie urządzonego mieszkania w kamienicy przy ul. Kopcińskiego 57 w Łodzi. Szczęśliwie dla autora niniejszej pracy W. Machejko położył nacisk na jej życie prywatne, zwłaszcza z okresu międzywojennego43. Z tego powodu ten materiał filmowy okazał się bardzo cennym źródłem historycznym.
W spuściźnie po M. Tatarkównie-Majkowskiej przechowywanej przez Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi znaleziono też maszynopis rozmowy przeprowadzonej z nią na początku lat 80. XX w. W wywiadzie udzielonym Janowi Brzózce, dziennikarzowi „Dziennika Łódzkiego”, odnosiła się do ówczesnej sytuacji politycznej w kraju – do powstania NSZZ „Solidarność”, okresu tzw. karnawału „Solidarności” oraz słynnego marszu głodowego kobiet w lipcu 1981 r. Generalnie była mocno krytyczna wobec tego wolnościowego zrywu Polaków. O ile to negatywne stanowisko wobec zachodzących wydarzeń specjalnie nie dziwi, o tyle bardzo interesująca jest jedyna w tym tekście wzmianka prywatna – o dziecku, które rzekomo miała urodzić M. Tatarkówna-Majkowska. Informacja ta ma charakter wyjątkowy, ponieważ w żadnym innym wywiadzie czy dokumencie archiwalnym nie pojawiła się taka wiadomość. Osoby, z którymi autor przeprowadził rozmowy, zgodnie odpowiadały, że nic na ten temat nie wiedziały. W ich pamięci zapisała się ona jako osoba bezdzietna.
Przywołane powyżej wywiady nie były jedynymi, których udzieliła M. Tatarkówna-Majkowska. Gdy pełniła różne funkcje partyjne, często wypowiadała się na łamach prasy. Odnosiła się wówczas do konkretnych wydarzeń. Rzadko, a właściwie praktycznie wcale nie mówiła wtedy o sobie, co było dość charakterystycznym zachowaniem dla ludzi władzy epoki PRL. Nawet w wymienionych wyżej wywiadach udzielonych u schyłku życia nie szafowała informacjami dotyczącymi jej życia prywatnego. Stąd też próba rekonstrukcji tej sfery jej życia okazała się zadaniem wyjątkowo trudnym.
Na bazie powyższych wywiadów powstawały później artykuły prasowe poświęcone osobie M. Tatarkówny-Majkowskiej, uzupełniane wypowiedziami ludzi, którzy mieli okazję poznać tę partyjną działaczkę. Jeszcze za jej życia na łamach partyjnego pisma „Tu i teraz” został opublikowany tekst autorstwa Heleny Cywińskiej-Fedzin44. Do jego treści będą także nawiązywały niektóre artykuły powstałe po 1989 r.
Na łamach łódzkiego dodatku do „Gazety Wyborczej” ze stycznia 2002 r. opublikowano tekst autorstwa Marcina Sromeckiego, w którym – mimo że to już była inna epoka – pojawiły się pozytywne wypowiedzi o osobie M. Tatarkówny-Majkowskiej45. W podobnym tonie był utrzymany tekst, który został opublikowany na łamach „Kroniki miasta Łodzi” w 2002 r.46 Za krytyczną odpowiedź na oba powyższe artykuły należy uznać tekst Janusza Wróbla, historyka i pracownika IPN w Łodzi, który w maju 2002 r. ukazał się na łamach „Biuletynu IPN”. Wspomniany J. Wróbel skontrował optymistyczny obraz M. Tatarkówny-Majkowskiej przez zwrócenie uwagi na system polityczny, który obowiązywał w PRL. Uwypuklił chociażby przedmiotowe traktowanie kobiet w ustroju komunistycznym i podkreślił, że zwłaszcza łódzkim włókniarkom przyszło odgrywać rolę ważnego czynnika politycznego afirmującego pokrętną politykę władz względem tej części społeczeństwa polskiego47. Jak się wydaje, sama zainteresowana miała tego świadomość.
Kolejny artykuł na łamach łódzkiej prasy poświęcony osobie M. Tatarkówny-Majkowskiej ukazał się w 2010 r. w łódzkim dodatku „Gazety Wyborczej”. Tekst Wioletty Gnacikowskiej bazował na wspomnianych wcześniej wywiadach, pozytywnych wypowiedziach ludzi, którzy z nią współpracowali. Jedynym krytycznym głosem był ponownie J. Wróbel48. Natomiast Anna Gronczewska, dziennikarka „Dziennika Łódzkiego” celująca w publikacjach poświęconych dziejom Łodzi, napisała artykuł Kiedy Łodzią rządzili pierwsi sekretarze robotniczej partii. Choć wymieniła i przedstawiła sylwetki kolejnych szefów łódzkiej instancji partyjnej, to najwięcej miejsca zajęła charakterystyka M. Tatarkówny-Majkowskiej, co wytłumaczyła w ten sposób, że ze wszystkich I sekretarzy KŁ PZPR większość łodzian kojarzyła w zasadzie tylko ją49.
Na początku maja 2015 r. na łamach „Expressu Ilustrowanego” ukazał się w dwóch częściach artykuł Bohdana Dmochowskiego. W zasadniczych kwestiach nie różnił się pod względem zawartości treści od wymienionych wcześniej tekstów. Jednak podkreślić należy, że autor wspomniał też o kontrowersjach wokół osoby M. Tatarkówny-Majkowskiej, dając prawo oceny zarówno jej zwolennikom, jak i przeciwnikom. Znamienne, że jeden z rozmówców, charakteryzując postać I sekretarz KŁ PZPR, wypowiedział zdanie wiele mówiące o peerelowskiej epoce i pozycji lokalnego lidera: „bo jej zgoda na niemal wszystko musiała być”50.
Kończąc rozważania dotyczące wykorzystanej bazy źródłowej, trzeba jeszcze dodać, że podjęta została próba zgromadzenia tzw. źródeł wywołanych. Udało się dotrzeć do sporej grupy osób, które w przeszłości współpracowały z M. Tatarkówną-Majkowską. Szybko jednak okazało się, że większość rozmówców powtarzała tezy ze wspomnianych powyżej artykułów. Stąd też tylko trzy relacje można było uznać za oryginalne i wartościowe od strony poznawczej. Były to wspomnienia dr Genowefy Adamczewskiej, Jana Pakuły oraz już wspomnianego Józefa Niewiadomskiego. Z różnych względów niektórzy działacze partyjni odmówili wypowiedzi na temat M. Tatarkówny-Majkowskiej. Ponadto w trakcie rozmów dało się zauważyć, że osoby dzielące się swoimi wspomnieniami „często narzucają […] pewną optykę, a świadkowie mają skłonność z upływem czasu do ubarwiania i zniekształcania rzeczywistości”51.
Do uwag wstępnych należy jeszcze dodać, że opisując działalność M. Tatarkówny-Majkowskiej, funkcjonowanie rozmaitych gremiów partyjnych, omawiając różne kwestie personalne, w sposób naturalny na kartach pracy pojawiało się wiele osób uwikłanych w poruszane zagadnienia. Ponieważ zwykle były to postacie mało lub w ogóle nieznane, autor podjął próbę przybliżenia ich czytelnikowi (w przypisach). Procedura ta dotyczyła w zasadzie tylko osób związanych z Łodzią52. Niestety, nie we wszystkich przypadkach było możliwe zdobycie nawet bardzo podstawowych danych identyfikujących przywoływaną postać.
Napisanie biografii M. Tatarkówny-Majkowskiej nie byłoby możliwe, gdyby nie pomóc i wsparcie życzliwych autorowi osób. W pierwszej kolejności podziękowania składam na ręce prof. nadzw. dr. hab. Krzysztofa Lesiakowskiego, promotora niniejszej rozprawy doktorskiej, za uwagi merytoryczne i przede wszystkim za systematyczne zainteresowanie postępami w badaniach. Dziękuję także mojej mamie – Elżbiecie Ossowskiej, która stale udzielała mi wsparcia i była krytycznym czytelnikiem powstających fragmentów. Obie te osoby poświęciły ogrom swojego czasu, aby ta biografia ujrzała światło dzienne. We wdzięcznej pamięci zachowuję także wiele innych, niewymienionych z nazwiska osób, które przyczyniły się do powstania poniższego opracowania.
1 A. Sobór-Świderska, Jakub Berman. Biografia komunisty, Warszawa 2009; E. Krassucki, Międzynarodowy komunista. Jerzy Borejsza, biografia polityczna, Warszawa 2009; K. Lesiakowski, Mieczysław Moczar „Mietek”. Biografia polityczna, Warszawa 1998; M. Szumiłło, Roman Zambrowski 1909–1977, Warszawa 2014; J. Pałka, J. Poksiński, Michał Żymierski 1890–1989, Warszawa 2015; J. Eisler, Siedmiu wspaniałych. Poczet pierwszych sekretarzy KC PZPR, Warszawa 2014.
2 P. Brzeziński, Zapomniani dygnitarze, Gdańsk 2013; L. Olejnik, Wojewodowie, prezydenci i przewodniczący Prezydiów Rad Narodowych szczebla wojewódzkiego w Łodzi, „Rocznik Łódzki” 1994, t. XLI.
3 T. Łepkowski, Biografistyka – żywotność, tradycjonalizm, nowoczesność, „Kwartalnik Historyczny” 1975, t. LXXXII, nr 1, s. 105.
4 Dalsze informacje dotyczące pochodzenia jej rodziny zaczerpnięto ze strony internetowej geneteka.genealodzy.pl, na której publikowane są dane genealogiczne z ksiąg parafialnych oraz archiwów dotyczących urodzeń, małżeństw i zgonów.
5 B. Wachowska, Łódzki przemysł włókienniczy w latach 1918–1939, [w:] Włókniarze łódzcy, red. E. Rosset, Łódź 1966; eadem, Sprawa dziejowa. Wiek XIX i XX, [w:] Województwo miejskie łódzkie. Monografia, red. B. Baranowski, Łódź 1981; eadem, Strajki okupacyjne w łódzkim okręgu przemysłowym w latach kryzysu gospodarczego 1929–1933, Łódź 1967; eadem, Z dziejów jednolitego frontu w łódzkim okręgu przemysłowym, Łódź 1973.
6 L. Kieszczyński, Ludzie walki, Łódź 1967; idem, Ludzie walki, t. 2, Łódź 1973; idem, Ruch strajkowy w przemyśle włókienniczym okręgu łódzkiego 1929–1933, Łódź 1969; idem, Strajk powszechny w Łodzi w 1933 r., Łódź 1954.
7 T. Czapliński, Komuniści łódzcy w latach 1938–1942, [w:] Studia i materiały do dziejów Łodzi i okręgu łódzkiego (z dziejów KPP), red. B. Wachowska, Łódź 1974.
8 P. Samuś, Dzieje SDKPiL w Łodzi 1893–1918, Łódź 1984.
9 W. Stefaniuk, Łódzka organizacja PPS 1945–1948, Łódź 1980.
10 A. Ajnenkiel, Konstytucje Polski 1791–1997, Warszawa 2001.
11 P. Codogni, Rok 1956, Warszawa 2006.
12 A. Dudek, Komitet Wojewódzki PZPR jako lokalny ośrodek władzy – na przykładzie Krakowa, [w:] Centrum władzy w Polsce 1948–1970, red. A. Paczkowski, Warszawa 2003; idem, PRL bez makijażu, Kraków 2008; idem, Ślady peerelu. Ludzie, wydarzenia, mechanizmy, Kraków 2005.
13 J. Eisler, op. cit.
14 A. Friszke, Próba portretu zbiorowego aparatu partyjnego, [w:] PZPR jako machina władzy, red. D. Stola, K. Persak, Warszawa 2012; idem, Przystosowanie i opór. Studia z dziejów PRL, Warszawa 2007.
15 P. Gontarczyk, Polska Partia Robotnicza. Droga do władzy 1941–1944, Warszawa 2013.
16 D. Jarosz, Mieszkanie się należy. Studium peerelowskich praktyk społecznych, Warszawa 2010; idem, Polityka władz komunistycznych w Polsce w latach 1948–1956 a chłopi, Warszawa 1998.
17 C. Osękowski, Referendum 30 czerwca 1946 roku w Polsce, Warszawa 2000; idem, Wybory do sejmu z 19 stycznia 1947 roku w Polsce, Poznań 2000.
18 A. Paczkowski, PZPR a aparat bezpieczeństwa. Zarys problemu, [w:] PZPR jako machina władzy, red. D. Stola, K. Persak, Warszawa 2012.
19 A.L. Sowa, Historia polityczna Polski 1944–1991, Kraków 2011.
20 K. Trembicka, Między utopią a rzeczywistością. Myśl polityczna Komunistycznej Partii Polski (1918–1938), Lublin 2007.
21 Protokoły z VI i VII Plenum KC PZPR z 1956 r., red. W. Władyka, W. Janowski, Warszawa 2007; Kampania wyborcza i wybory do Sejmu 20 stycznia 1957, red. P. Machcewicz, Warszawa 2000.
22 Wyjątkiem były prace magisterskie, które z natury rzeczy nie weszły do szerszego obiegu naukowego. W jednej z nich omówiono nawet wybrany aspekt działalności M. Tatarkówny-Majkowskiej. Zob.: Agnieszka Adamczyk, Działalność społeczno-polityczna Michaliny Tatarkówny-Majkowskiej jako I sekretarza KŁ PZPR, Łódź 2012 [praca magisterska przechowywana w Instytucie Historii UŁ].
23 K. Badziak, M. Łapa, Bilans rozwoju Łodzi międzywojennej na polu przemian ekonomicznych, zmian ludnościowych i kształtowania się infrastruktury miejskiej, [w:] Łódź w 1939 roku, red. T. Toborek, P. Waingertner, Łódź 2011.
24 T. Bojanowski, Łódź pod okupacją niemiecką w latach II wojny światowej (1939–1945), Łódź 1992.
25 M. Cygański, Z dziejów okupacji hitlerowskiej w Łodzi, Łódź 1965.
26 S. Glica, Od 1824 r. Opowieść o łódzkim sporcie, Łódź 2013.
27 K. Lesiakowski, „Bagno” w Łodzi, „Biuletyn IPN” 2005, nr 1–2; idem, Strajki robotnicze w Łodzi 1945–1976, Łódź 2008.
28 M. Nartonowicz-Kot, Polski ruch socjalistyczny w Łodzi w latach 1927–1939, Łódź 2001.
29 L. Olejnik, op. cit.; idem, Polityka narodowościowa Polski w latach 1944–1960, Łódź 2003.
30 L. Próchniak, Kolektywizacja rolnictwa w regionie łódzkim, Łódź 2003.
31 M. Przybysz, Kościół rzymskokatolicki w Łodzi w latach 1945–1956, Łódź 2007; eadem, Wybory i referenda w PRL. Stanowisko i głos Kościoła katolickiego na przykładzie regionu łódzkiego, [w:] Wybory i referenda w PRL, red. S. Ligarski, M. Siedziako, Szczecin 2014.
32 W. Gomułka, Pamiętniki, t. 1, Warszawa 1994.
33 M.F. Rakowski, Dzienniki polityczne 1958–1962, Warszawa 1998.
34 T. Torańska, Oni, Warszawa 1990.
35 L. Kieszczyński, Pamiętnik z lat dziecięcych, Warszawa 1996.
36 A. Kulik, Józef Niewiadomski. Wywiad rzeka z prezydentem Łodzi w latach 1978–1985, Łódź 2015.
37 K. Badziak, Alfabet łódzki Karola Badziaka, Łódź 1992.
38 M. Tatarkówna, Zagadka rozwiązana po 14 latach, [w:] 50 lat Związku Zawodowego Włókniarzy, red. W. Cieloch, R. Klimczak, J. Marczak i S. Juszczyk, Łódź 1958; G. Janaszek, Relacja tow. Michaliny Tatarkówny-Majkowskiej z pierwszych miesięcy organizowania władzy ludowej w Łodzi, „Rocznik Muzeum Historii Ruchu Rewolucyjnego” 1987, t. 1, s. 119–122.
39 Szykanowanie delegatów w Wimie, „Łodzianin” 1937, nr 167 z 9 czerwca, s. 6.
40 W. Woroszylski, Kronika sześciu dni, „Tygodnik Powszechny” 2006, nr 44 z 29 października, s. 16; W. Źródlak, Zapomniany strajk, „Tramwajarz Łódzki” 1981, nr 13 z 30 czerwca, s. 7.
41 K. Frejdlich, To była piękna droga…, „Odgłosy” 1978, nr 51 z 17 grudnia, s. 3.
42 K. Turowski, Życie moje, „ITD” 1981, nr 19 z 10 maja, s. 15–16 i 22–23; idem, Życie moje, „ITD” 1981 nr 20 z 17 maja, s. 16–17.
43 TVP Łódź, W. Machejko, Spotkanie z Michaliną Tatarkówną-Majkowską, film dokumentalny, 1982 r.
44 H. Cywińska-Fedzin, Znajoma twarz, „Tu i teraz” 1984, nr 45 z 7 listopada, s. 8.
45 M. Sromecki, Mańka – ciotka rewolucji, „Gazeta Wyborcza Łódź” 2002, nr 3 z 4 stycznia, s. 19.
46 Michalina, „Kronika miasta Łodzi” 2002, nr 3.
47 J. Wróbel, Kobieta w partii. Przyczynek do biografii Michaliny Tatarkówny-Majkowskiej, „Biuletyn IPN” 2002, nr 5, s. 41–45.
48 W. Gnacikowska, Kim była włókniarka, która rządziła Łodzią w PRL-u?, www.lodz.gazeta.pl, dostęp: 11 VI 2010 r.
49 A. Gronczewska, Kiedy Łodzią rządzili pierwsi sekretarze robotniczej partii, „Kocham Łódź” dodatek do „Dziennika Łódzkiego” 2015, z 30 stycznia, s. 8–9.
50 B. Dmochowski, Towarzyszka Michalina, „Express Ilustrowany” 2015, nr 106 z 8 maja, s. 15 oraz nr 107 z 9 maja, s. 14.
51 A. Sobór-Świderska, op. cit.,s. 19.
52 Biogramy części osób, które pojawiły się w niniejszej pracy, przedstawiono z wykorzystaniem danych zawartych na stronie internetowej Biblioteki Sejmowej – bs.sejm.gov.pl.
ROZDZIAŁ I
Robotnicza dola (1908–1945)
Dzieje Łodzi sięgają odległych czasów – średniowiecza. To wtedy król Polski Władysław Jagiełło nadał wsi Łodzia prawa miejskie. Jej mieszkańcy do początków XIX w. parali się głównie rolnictwem. Dopiero decyzja o lokowaniu osady fabrycznej przyczyniła się do nadzwyczajnego rozwoju miasta. Łódź szybko się zaludniła. Liczba mieszkańców wzrosła z około 700 osób do 600 tys. w przededniu I wojny światowej i prawie 700 tys. przed 1939 r. Ściągali sukiennicy, tkacze, przemysłowcy, a przede wszystkim ludzie, którzy mieli nadzieję na poprawę swoich warunków bytowych. Ci ostatni przybywali ze wsi, wierząc, że zatrudnienie w fabrykach okaże się znośniejsze niż praca na roli, że łatwiej będzie zdobyć środki do życia. Łódź szybko stała się głównym ośrodkiem przemysłu włókienniczego w Kraju Nadwiślańskim, w którym usytuowało się aż 94% branżowych zakładów potrzebujących siły roboczej, niekoniecznie wykwalifikowanej. Nic więc dziwnego, że na początku XX w. Łódź uplasowała się na drugim miejscu pod względem liczebności mieszkańców wśród wszystkich polskich miast pod trzema zaborami1.
Rodzice Michaliny Tatarkówny również przybyli do polskiego Manchesteru, jak zwykło się w PRL określać Łódź, w nadziei na lepsze życie. Ona urodziła się już na łódzkiej ziemi, rankiem 22 IX 1908 r. w Nowych Chojnach, dziś będących dzielnicą miasta. Jej rodzicami byli młodzi małżonkowie: Rozalia, z domu Fiszerowicz ur. 1885 r. i Marcin Tatarek ur. 1884 r. Jeszcze tego samego dnia wieczorem została ochrzczona w tamtejszej parafii św. Wojciecha. Zgodnie z obowiązującym wówczas prawem wszystkie urodzenia, śluby i zgony musiały rejestrować kościelne kancelarie. Rodzicami chrzestnymi zostali Franciszka Tatarek i Józef Pudłok, daleki krewny, robotnik mieszkający w Nowych Chojnach2. W późniejszych latach data urodzenia była podawana błędnie – 27 IX 1908 r.3, co ciekawe także przez samą zainteresowaną4. Być może ze względu na bliskość obchodzonych imienin – 29 września.
O ile o matce M. Tatarkówny – Rozalii niewiele udało się uzyskać informacji poza adnotacją, że zmarła „zaraz po […] urodzeniu” córki5, to o ojcu wiemy trochę więcej. Marcin Tatarek urodził się w 1884 r. w Radomsku jako syn Augusta, narodowości polskiej i wyznania rzymskokatolickiego, oraz Joanny z domu Stępień (lub Stępniak) ur. w 1852 r. w Mełchowie niedaleko Lelowa6, gdzie została ochrzczona. Rodzice Marcina zawarli małżeństwo 9 V 1871 r. w parafii św. Marcina w Lelowie. Poza jedynym synem mieli jeszcze trzy córki – Mariannę ur. 12 VI 1872 r. w Lelowie, Józefę ur. 5 V 1876 r. w Lelowie i Franciszkę ur. 1886 r. – matkę chrzestną M. Tatarkówny. Franciszka wyszła za mąż za Wojciecha Pakulskiego, z którym miała córkę Leokadię ur. 6 VII 1912 r. w Nowych Chojnach, ochrzczoną w parafiiśw. Wojciecha7.
Ryc. 4. Kościół pw. św. Wojciecha w Nowych Chojnach, uwieczniony przez łódzkiego fotografa Włodzimierza Pfeiffera (1890–1941)
Józefa Tatarek również stanęła na ślubnym kobiercu. Jednak nie wiadomo, jak długo cieszyła się pożyciem małżeńskim, ponieważ jako wdowa w początkach istnienia II RP przeniosła się z Nowych Chojen do Łodzi do mieszkania przy ul. Kilińskiego 81. Pracowała jako służąca8. Jedynie losy Marianny Tatarek nie zostały rozwikłane.
Joanna Tatarek, matka Marcina i jego trzech sióstr, przeżyła męża. Wywodziła się z chłopskiej rodziny, podobnie jak małżonek. Jej ojciec – Franciszek Stępień urodził się w 1829 r. w Lelowie z małżeństwa Józefa i Marianny9. Niestety, nie udało się ustalić, kim była jej matka. Ona sama pod koniec życia zamieszkała u swojej córki – Józefy.
Niewątpliwie rodzina M. Tatarkówny wywodziła się z Lelowa i okolicznych miejscowości. Jej dziadkowie podjęli w nieokreślonym bliżej momencie brzemienną w skutki decyzję o migracji. Opuścili rodzinne strony, kierując się do Łodzi, po drodze zatrzymując się w Radomsku, gdzie przyszedł na świat Marcin.
Odegrał on szczególną rolę w życiu Michaliny jako ojciec i autorytet, skoro ona sama podążyła jego śladami, włączając się w działalność ruchu komunistycznego. W spisanych życiorysach oraz udzielonych wywiadach, bez względu na okres ich powstania, zachowała o nim najlepsze wspomnienia. Podkreślała, że był dla niej wzorem do naśladowania.
Wedle jej słów, Marcin Tatarek był aktywnym uczestnikiem ruchu robotniczego od 1905 r. W okresie międzywojennym należał do KPP na Górniaku w Łodzi10. Można przypuszczać, że jako 21-letni mężczyzna brał udział w Rewolucji 1905 r. na terenie Łodzi. Wówczas ideologia komunistyczna stała się popularna, a jej propagatorką była SDKPiL. W mieście włókniarzy partia powstała dopiero w 1901 r. i musiała liczyć się z PPS, która istniała tu od 1897 r. Do tego czasu jej działalność była znikoma. Jednak od stycznia 1905 r. do początku 1907 r. liczba członków SDKPiL wzrosła znacząco. Paweł Samuś, łódzki historyk, konstatował wręcz, że co czwarty robotnik należał do organizacji komunistycznej, a co drugi do socjalistycznej11. Jednak jesień 1907 r. przyniosła odpływ członków z powodu licznych represji oraz aresztowania łódzkich władz SDKPiL. Mimo to istotnym osiągnięciem Rewolucji 1905 r. stało się społeczne i polityczne uświadomienie robotników. Wcześniej także były prowadzone rozmowy na temat warunków pracy i dążenia do ich poprawy, ale tylko w wąskim gronie12.
Pamiętać należy, że Rewolucja 1905 r. w Łodzi zakończyła się dopiero w 1907 r. Represje wobec strajkujących były surowe, poczynając od zsyłek na Sybir aż po wyroki śmierci. Miasto oraz powiaty łódzki i łaski zostały wyłączone spod władzy guberni piotrkowskiej i przekazane pod pieczę gen. Mikołaja Kaznakowa, którego działalność cechowało wyjątkowe okrucieństwo. Swoje urzędowanie zaczął od rozstrzelania robotników. To właśnie w Łodzi Tymczasowy Sąd Wojenny częściej niż w Warszawie ferował wyroki śmierci. Gdy we wrześniu 1908 r. został zniesiony stan wojenny w całym Królestwie Polskim, to w Łódzkiem jeszcze go utrzymano. Rok później został zmieniony w stan nadzwyczajnej ochrony, a następnie przekształcony w stan wzmocnionej ochrony, który obowiązywał w Łodzi do wybuchu I wojny światowej, najdłużej ze wszystkich polskich miast pod rosyjskim zaborem13.
Surowość represji dowodziła, że Rewolucja 1905 r. przebiegała w Łodzi bardzo dynamicznie. Cechowała się silną determinacją robotników w walce o poprawę bytu. Większość przemysłowców opuściła miasto do czasu opanowania sytuacji. Jedynie Juliusz Kunitzer oraz Mieczysław Silberstein należeli do nielicznego grona, które pozostało w Łodzi. Jednak w czasie rewolucji obaj zginęli. Pierwszy – 30 IX 1905 r., oskarżony o zdławienie strajku przy siłowej pomocy ze strony władz carskich (zarzut okazał się niesłuszny). Drugi – 13 IX 1907 r., gdy odmówił wypłacenia pensji robotnikom za okres lokautu14.
Rewolucja 1905 r. ukształtowała mentalnie robotników, w tym również Marcina Tatarka, który pracował na wykończalni, ale także jako folusznik. Zatrudnienie znalazł w Widzewskiej Manufakturze. Jednak jego działalność partyjna skutkowała częstymi zwolnieniami z pracy. Znajdował się na tzw. czarnej liście robotników, których nie należało zatrudniać z powodu ich wywrotowych poglądów i poczynań. Stąd też imał się różnych prac sezonowych, jak chociażby odśnieżanie zajezdni tramwajowych15.
Mimo tych kłopotów, nie zaniechał aktywności w ruchu robotniczym. Michalina zapamiętała z tego okresu, że w rodzinnym domu odbywały się zebrania komórki KPP, którym miała się przysłuchiwać. Podkreślała, że ojciec cieszył się szacunkiem w otoczeniu, mimo że był analfabetą. Niejednokrotnie udzielał rozmaitych rad osobom potrzebującym. Zmarł przed wybuchem II wojny światowej16.
Wcześniej jednak Marcin Tatarek ponownie się ożenił. Nową wybranką serca okazała się Józefa z domu Żurowicz, urodzona 25 IX 1890 r.17 Pracowała jako robotnica w Widzewskiej Manufakturze18. Przeżyła śmierć męża, hitlerowską okupację i zmarła w bliżej nieznanym momencie w okresie Polski Ludowej. Małżeństwo doczekało się dwóch córek – Stanisławy ur. 28 V 1913 r. i Janiny ur. 25 II 1917 r. Obie przyszły na świat w Łodzi19. Pierwsza z nich w czasie II wojny światowej została aresztowana i wysłana do KL Auschwitz20 wraz z mężem Wacławem Hapanikiem21 (lub Haponikiem). W Księdze adresowej miasta Łodzi i województwa łódzkiego – Rocznik 1937–1939 figurowała osoba o podobnym nazwisku, która jako kupcowa mieszkała przy ówczesnej ul. Andrzeja 56. Pod tym samym adresem zameldowany był również Zygmunt Haponik, kupiec, a nie Wacław. Nikogo więcej o takim nazwisku nie wymieniono22. Wątpić należy, aby chodziło o te same osoby.
Wyzwolenia obozu koncentracyjnego doczekała tylko Stanisława. Następnie wyemigrowała do Szwecji, gdzie poznała swojego drugiego męża o nazwisku Swensson. Zamieszkali na terenie Skanii w miasteczku Bromölla. Pracowała jako robotnica fizyczna w tamtejszym przedsiębiorstwie23.
Janina – najmłodsza siostra Michaliny – mieszkała do końca życia w Łodzi. Po zakończeniu II wojny światowej podjęła pracę w MO. Wyszła za Mieczysława Kowalskiego, z którym miała dwójkę dzieci: Krystynę, absolwentkę UŁ, i Wiesława, absolwenta PŁ24.
W tym miejscu warto też nieco przybliżyć postać męża Janiny – Mieczysława, który urodził się 11 IV 1923 r. w Zamościu. Jego rodzicami byli Stanisław, ślusarz mechanik, i Maria z domu Mróz. Oboje nie należeli do żadnej partii. Miał dwoje rodzeństwa – brata Zbigniewa (1929–1949) oraz siostrę Halinę (1930–1951). On sam zdobył wykształcenie dopiero po II wojnie światowej – w 1956 r. zdał maturę, zaś w 1964 r. obronił pracę magisterską na Wydziale Prawa UŁ pt. „Wypadki drogowe na terenie województwa łódzkiego”. W 1945 r. wstąpił w szeregi PPR, a w 1948 r. do PZPR. Pracę znalazł jako milicjant, początkowo w Zamościu, a potem w Łodzi. W 1955 r. objął stanowisko zastępcy naczelnika Wydziału „A” Komendy Miejskiej MO w Łodzi. Od następnego roku służył w Komendzie Wojewódzkiej MO w Łodzi na stanowisku zastępcy komendanta (do 1974 r.)25.
Charakteryzując otoczenie rodzinne M. Tatarkówny, trzeba wspomnieć, że miała jeszcze chrześniaka o imieniu Michał, którym opiekowała się w okresie II wojny światowej. Informacji o jego istnieniu dostarczył list przesłany przezeń w 1963 r. z Zakładu Karnego w Nowogardzie, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności. Pisząc do M. Tatarkówny, wyrażał żal, że nie skorzystał z jej życiowych rad, o czym najdobitniej przekonał się przebywając w więzieniu. Godny odnotowania jest fakt, że nie prosił jej o interwencję w swojej sprawie26, mimo że w tym momencie zajmowała ona dość wysokie stanowisko w aparacie partyjnym. Niestety, nie udało się ustalić więcej informacji o tej osobie.
Marcin Tatarek wraz z drugą żoną i trzema córkami zamieszkał przy ul. Suchej 5 w Łodzi na Widzewie27 najpewniej w 1916 r. Józefa Tatarek była zameldowana pod tym adresem jeszcze po zakończeniu II wojny światowej28. Relacje między macochą a M. Tatarkówną nie układały się poprawnie. Będąc dorosłą kobietą, wypomniała żonie ojca, że „ty mnie nigdy nawet nie pocałowałaś”. Stąd, gdy stała się samodzielna, wyprowadziła się z rodzinnego domu i zamieszkała przy ul. Wysokiej 3329.
Jako dziecko Michalina chętnie bawiła się na podwórku. Do ulubionych zabaw należało m.in. organizowanie przedstawień teatralnych dla sąsiadów. Za scenę służyły deski przykrywające studnię. Z tego powodu często była jednak przeganiana30. Potrafiła również się bić. Z pewną nutką dumy przyznawała po latach, że niejeden chłopak oberwał od niej pięścią31.
Wychowała się na łódzkim Widzewie. Do końca życia pozostała wierna tej dzielnicy. Gdy wracała we wspomnieniach do okresu dzieciństwa i dorastania, zawsze podkreślała, że widzewiacy tworzyli lokalną wspólnotę, skupioną wokół największego zakładu – Widzewskiej Manufaktury. Ludzie dobrze się znali. Zawiązywały się ścisłe relacje sąsiedzkie. Michalina porównywała społeczność Widzewa do wspólnoty wiejskiej, gdzie każdy każdego znał32. Samo położenie dzielnicy determinowało zawężony zakres zawierania nowych relacji. Była ona de facto położona na uboczu Łodzi. Kiedyś była to wieś, założona w 1381 r., która należała do tzw. klucza łódzkiego. W osadę robotniczą przekształciła się na przełomie XIX i XX w., co było związane ze stopniowym wcielaniem w granice Łodzi w 1825, 1840, 1906, 1915 i 1940 r.33
Atmosferę tamtego Widzewa można było poczuć jeszcze w PRL. Elwira Olejniczak, łódzka badaczka, która pokusiła się o analizę artykułów zamieszczanych na łamach tygodnika „Odgłosy”, zainteresowała się obrazem poszczególnych dzielnic kreowanym na łamach tego pisma. Zwróciła uwagę na tekst Wiesława Jażdżyńskiego z 1959 r. Przedstawił on Widzew jako część miasta, która nie uległa specjalnej zmianie od okresu międzywojennego. Aż 70% budynków było drewnianych. Niewiele było murowanych – a w takim mieszkała rodzina Tatarków. Większość piwnic była wykorzystywana jako mieszkania, czyli sutereny o niewielkim metrażu (ok. 11 m2). Widoczny był brak wodociągów i kanalizacji, jak również dróg z utwardzoną nawierzchnią i chodnikami, poza oczywiście główną trasą. Gdy M. Tatarkówna mówiła o poczuciu wspólnoty mieszkańców, miała rację. Mimo upływu lat, w dzielnicy tej można było wszystko załatwić bez ruszania się do centrum. Ludzie znali się, co pewnie wynikało z ich wiejskiego pochodzenia. Poniekąd przejawiało się to w hodowli gołębi, kur czy królików. A los kobiet należał ciągle do trudnych – na ich barkach spoczywało prowadzenie domu i wychowywanie dzieci oraz praca w zakładach włókienniczych. Istniały również zjawiska patologiczne, takie jak pijaństwo i inne34.
Gdy Michalina miała 6 lat, wybuchła I wojna światowa, która dla łódzkiego przemysłu okazała się katastrofalna. Wstrzymana produkcja doprowadziła do kryzysu gospodarczego, który odbił się na materialnej sytuacji robotników. Część z nich podjęła decyzję o powrocie na wieś. Inni wybrali emigrację, wędrując w głąb Cesarstwa Niemieckiego. W efekcie liczba mieszkańców zmalała aż o 230 tys. osób. Ci, którzy pozostali w mieście i byli zatrudnieni w dużych przedsiębiorstwach, mogli liczyć na zasiłek wypłacany przez pracodawców. Częstą praktyką stało się też sprzedawanie robotnikom resztek materiałów jak w Widzewskiej Manufakturze. Jednak w 1916 r. kasy wielkich zakładów opustoszały35.
Rodzina Tatarków pozostała w Łodzi, mimo że doskwierał jej brak żywności i opału do ogrzania mieszkania. W pamięci M. Tatarkówny szczególnie utkwił głód, jakiego doświadczała w tym okresie36. Stanisław Gołębiewski37, jej równolatek podobnie jak ona wywodzący się z rodziny robotniczej, miał podobne wspomnienia. Jego rodzice spieniężyli wszystkie przedmioty, aby móc kupić cokolwiek do jedzenia. Wędrowali pieszo po okolicznych wsiach, wymieniając szmatki na kawałek chleba. W tym czasie obowiązkiem dzieci było pozyskiwanie opału. Przesiewano stare hałdy popiołowe celem znalezienia okruchów węgla. Zbierano chrust w lasach. Z czasem i one musiały chodzić na wieś po jedzenie. Było to niebezpieczne zadanie. Gdy natrafiło się na patrole żandarmów, nie tylko traciło się prowiant, ale otrzymywało karę cielesną w postaci razów. Dodać można, że rodzina Gołębiewskich, podobnie jak wiele innych robotniczych familii, mieszkała w jednej izbie, którą oświetlało się oliwą. W warunkach wojny brakowało nafty, która uchodziła za towar luksusowy38.
Zakończenie I wojny światowej w 1918 r. przyniosło odzyskanie niepodległości przez Polskę. Rozpoczął się żmudny proces tworzenia struktur jednolitego państwa i nadrabiania rozmaitych zaległości, w tym edukacyjnych. Łódzcy włodarze ubiegli centralne władze we wprowadzeniu obowiązku szkolnego na poziomie podstawowym. Uchwała Rady Miejskiej z 30 IV 1919 r. obejmowała także starsze roczniki dzieci, które urodziły się w latach 1908–1910. Trzy lata później został ustanowiony obowiązek dokształcania młodzieży w wieku 14–19 lat39. Na podstawie decyzji władz Łodzi Michalina ukończyła siedem klas szkoły powszechnej40.
Z każdym rokiem istnienia II RP przybywało dzieci wykształconych na poziomie elementarnym. W 1921 r. łódzkie szkoły powszechne ukończyło 312 dzieci, rok później 714, a w 1923 r. już 1176. W kolejnych latach liczby rosły. Warto podkreślić, że prawie 2/3 społeczności szkolnej stanowiły dziewczynki41. Nie obywało się to oczywiście bez kłopotów dotyczących frekwencji. Kary pieniężne dla rodziców, którzy nie realizowali obowiązku szkolnego, nie skutkowały. Dlatego za radą Stefana Kopcińskiego podjęto decyzję o zapewnieniu najbiedniejszym uczniom obuwia oraz wyżywienia. Dopiero to przyniosło pozytywny i trwały rezultat42.
Michalina mile wspominała okres szkolny. Chwaliła się, że wzbudziła zainteresowanie wśród nauczycieli, ponieważ chciała się uczyć mimo trudności w przyswajaniu materiału43. Nigdy jednak nie nauczyła się nawet podstaw żadnego języka obcego44. Pokazała za to swój zadziorny charakter, gdy odmówiła uczestniczenia w obchodach z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja, tłumacząc się tym, że brała udział z ojcem w demonstracji pierwszomajowej. Mimo dezaprobaty ze strony dyrekcji, nie została ukarana. Sama zainteresowana wyjaśniła po latach, że grono pedagogiczne wolało nie zadzierać z dziećmi z Widzewa, a zwłaszcza z rodzin komunistycznych45.
Zapamiętała jedną z wychowawczyń, która zachęcała podopiecznych do spełniania dobrych i pięknych uczynków przynajmniej trzy razy dziennie. Z chęcią podjęła to wyzwanie. W pamięci M. Tatarkówny utrwalił się obraz, gdy mając 12 lat przynosiła jedzenie byłym żołnierzom bolszewickiej armii osadzonym w obozie dla jeńców niedaleko Widzewskiej Manufaktury. Miała zaprzyjaźnić się z jednym nich, ponieważ jakoby przypominała mu córkę mieszkającą w Sankt Petersburgu46. Obecność sowieckich jeńców w okolicach Łodzi potwierdziła Zofia Miernik, działaczka KZMP, która dobrze zapamiętała, jak mieszkańcy Łodzi ich dokarmiali47.
Lech Wyszczelski, historyk i autor pracy Jeńcy wojny polsko-rosyjskiej 1919–1920, nie wymienił jednak Łodzi. Nie oznacza to, że takie miejsce odosobnienia nie znajdowało się w tym mieście. Autor tego opracowania wymienił tylko kluczowe obozy jenieckie, które ulokowano w Łańcucie, Dąbiu k. Krakowa, Pikulicach, Wadowicach, Strzałkowie, Szczypiornie, Modlinie czy w Brześciu Litewskim, a nawet w Złoczowie i Aleksandrowie Kujawskim. Istniały one także w Kaliszu i Słupcy. Nie był to jednak pełen spis, co przyznawał sam L. Wyszczelski. Ponadto funkcjonowały jeszcze stacje koncentracyjne i rozdzielcze jeńców oraz punkty ich gromadzenia. Jednocześnie autor stwierdzał, że „w polskich obozach jenieckich panowały fatalne warunki egzystencji (drastyczne braki odzieży, obuwia, niedogrzanie, niedożywienie, trudne warunki sanitarne). Wynikały one z warunków obiektywnych, […] władze rządowe i wojskowe starały się jednak reagować na wykazywane niedostatki, co w pewnym stopniu miało wpływ na ich eliminację. Tego strona rosyjska zupełnie nie dostrzegała, co więcej – świadomie nie chce dostrzec”48.
Jako młoda dziewczyna miała należeć do tzw. czerwonego harcerstwa49, a właściwie Czerwonego Harcerstwa Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego, założonego w 1926 r. przez Stanisława Dubois i skierowanego do dzieci i młodzieży w wieku 8–15 lat z rodzin robotniczych. Jako konkurencyjna organizacja było ono często atakowane przez ZHP50.
Jednak w 1926 r. Michalina miała 18 lat, czyli nie spełniała kryterium wiekowego, obowiązującego w Czerwonym Harcerstwie. Prawdopodobnie należała do innej lewicowej organizacji harcerskiej. Taką było Wolne Harcerstwo, założone przez Adama Ciołkosza w 1921 r. w opozycji do ZHP. Jednak w jego szeregach niewielki odsetek stanowiły dzieci i młodzież z rodzin robotniczych. Głównym celem nowej organizacji było wyjście poza ramy statutowe zwykłego harcerstwa oraz korzystanie z doświadczeń harcerzy związanych z PPS. Nowi członkowie nie musieli składać deklaracji członkowskich. Ważne, że łączyło ich poczucie przynależności do międzynarodowego ruchu skautowego. Wolne Harcerstwo istniało do 1924 r., kiedy władze państwowe rozwiązały tę organizację. Do jej tradycji odwoływało się m.in. powstałe dwa lata później Czerwone Harcerstwo Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego51.
Po zakończeniu I wojny światowej sytuacja materialna rodziny Tatarków nadal była zła. W jednej izbie mieszkało pięć osób. Pod łóżkiem trzymano węgiel i kartofle, zaś przy wejściu stała beczka kiszonej kapusty. To była cała własność tej robotniczej rodziny52. Podobnie prezentowała się sytuacja innych widzewskich familii. Problem utrzymania zwykle licznej rodziny nastręczał wiele kłopotów. Bolesław Malinowski, działacz komunistyczny wyrosły na Widzewie, przyznawał, że jego rodzice ciągle głowili się, jak utrzymać trójkę dzieci53.
W tej sytuacji nie należało się dziwić negatywnym emocjom robotników, utrzymującym się z pracy w Widzewskiej Manufakturze, gdy w lutym 1922 r. pożar pochłonął tę fabrykę. To wydarzenie szczególnie utkwiło w pamięci M. Tatarkówny. Wówczas usłyszała z ust macochy „zabijmy Kona [właściciela przedsiębiorstwa] za nasze dzieci”54. Skutkiem pożogi było bowiem zwolnienie z pracy 700 robotników z 6 tys. dotąd zatrudnionych55.
Trudne warunki materialne zmusiły M. Tatarkównę do podjęcia pracy w wieku 14 lat. Znalazła zatrudnienie we wspomnianej już Widzewskiej Manufakturze w charakterze prządki w przędzalni „egipskiej”. Po raz pierwszy stanęła przy maszynie 5 VII 1923 r. Ostatni raz – 5 IX 1939 r. Przepracowała 16 lat w tym samym zakładzie z czterema przerwami, wynikającymi z różnych przesłanek przedstawionych w dalszej części rozdziału: 31 V 1924 r. – 15 IX 1924 r., 11 XII 1925 r. – 11 III 1926 r., 6 X 1928 r. – 2 XII 1928 r. oraz 5 V 1929 r. – 18 VII 1929 r. Warunki pracy nie były łatwe, ale M. Tatarkówna tylko raz wspomniała o wypadku, jaki przydarzył się jej w czasie pracy. Jako młoda dziewczyna, pracując na trzy zmiany, pewnego dnia upadła ze zmęczenia. Szczęśliwie dla niej obok maszyny. Prawdopodobnie zemdlała, co wedle jej słów było zjawiskiem powszechnym wśród młodych robotnic56. Problemy zdrowotne pracowników nie były zjawiskiem odosobnionym. Badania lekarskie wykazały, że 93% młodocianych pracowników miało powiększone węzły chłonne (świadczyło to o stanie chorobowym), podwyższoną temperaturę ciała, zaburzenia wzroku i inne. Pojawiła się wręcz uwaga, że osoby poniżej 18. roku życia nie powinny były pracować w przędzalni57. Uwagi te w dotyczyły również M. Tatarkówny, która pracę w przędzalni zaczęła w wieku 14 lat. Pamiętać należy, że zgodnie z literą ówczesnego prawa istniał zakaz wykonywania pracy przez kobiety w porze nocnej, który w przemyśle włókienniczym był notorycznie łamany58. Niewiele dawały kontrole inspektorów pracy, którym utrudniano wykonywanie czynności kontrolnych, nie wpuszczając ich na teren zakładów59.
Szczegółowe zapisy ustawy z dnia 2 VII1924 r. w przedmiocie pracy młodocianych i kobiet dobitnie stwierdzały, że pracownicom nie wolno było pracować na nocnej zmianie, o ile zakład nie uzyskał specjalnego zezwolenia inspektora pracy. Przy czym zastrzeżenie to dotyczyło tylko tej branży, w której surowce mogły ulec szybkiemu zniszczeniu. Kobiecie przysługiwało 11 godzin odpoczynku między godz. 20.00 a 6.00, jeśli pracowała na jedną zmianę. W przypadku pracy zmianowej, między godz. 22.00 a 5.00. Oczywiście istniały odstępstwa od normy. Na przykład zapisy te nie dotyczyły zatrudnionych w przemyśle wytwórczym i przetwórczym. W przypadku młodocianych został wprowadzony całkowity zakaz pracy na nocną zmianę, z wyjątkiem mężczyzn powyżej 16. roku życia. Ponadto, zgodnie z obowiązującym wówczas prawem, nie wolno było zatrudniać osób poniżej 15. roku życia60. Z powyższego wynika jednoznacznie, że w Widzewskiej Manufakturze rzeczywistość była kształtowana w oparciu o czynniki ekonomiczne z pominięciem prawnych reguł II RP dotyczących pracowników.
Jeśli chodzi o Widzewską Manufakturę, która była miejscem zatrudnienia M. Tatarkówny, należy wspomnieć, że została ona założona przez Juliusza Kunitzera. Ten łódzki fabrykant wywodził się z tkackiej rodziny z zachodnich Prus. Jego rodzice przybyli do Królestwa Polskiego w latach 30. XIX w. Wpierw osiedlili się w Przedborzu, a potem w Kaliszu. On sam zjawił się w Łodzi w 1855 r. Zaczął pracować na kierowniczym stanowisku u Edwarda Hentschla. W 1879 r. kupił ziemię w ówczesnej wsi Widzew. Wybudował przędzalnię i tkalnię bawełny – zastosował przy tym nowoczesne rozwiązania przemysłowe. Podobnie jak inni fabrykanci postawił domy dla robotników (tzw. domy kunitzerowskie). Wkrótce jednak pożar strawił fabrykę. Brak ubezpieczenia zmusił J. Kunitzera do zawarcia spółki z Juliuszem Heinzlem, który przybył podobną jak on drogą do Łodzi. Jego ojciec pochodził z Dolnego Śląska. Zjawił się w Łodzi jako tkacz i założył manufakturę przy ul. Piotrkowskiej 104. Majątek ów odziedziczył J. Heinzel, który po wejściu w spółkę z J. Kunitzerem stał się jednym z bogatszych przemysłowców w Łodzi. Posiadał liczne dobra w regionie piotrkowskim i okolicach Łodzi, jak Julianów, Arturówek, Marysin oraz Łagiewniki. Kupił także zamek w Hohenfels i przynależny do niego tytuł barona61.
Dzięki kapitałowi J. Heinzla w Widzewie została odbudowana fabryka. Nowe zakłady od 1889 r. nosiły nazwę Spółki Akcyjnej Wyrobów Bawełnianych Heinzel i Kunitzer. Gdy w 1895 r. zmarł Juliusz Heinzel, majątek przejął jego syn Juliusz Teodor, lecz rok później wycofał się z Zarządu Widzewskiej Manufaktury, w przeciwieństwie do J. Kunitzera. Ten zaś zginął w czasie Rewolucji 1905 r. Został zastrzelony przez jednego z robotników w tramwaju na ul. Piotrkowskiej, obok swojego pałacu. Ponieważ nie miał potomstwa, jego akcje zostały wykupione przez rodzinę Heinzlów i barona Giuseppe Tanfaniego62, którego żona – Emilia była córką J. Heinzla63.
Już na początku XX w. w skład przedsiębiorstwa wchodziły przędzalnia cienkoprzędna, tkalnia, bielnik, apretura, farbiarnia, drukarnia, gazownia, elektrownia, a nawet bocznica kolejowa. Obok zakładów z inicjatywy właścicieli powstało osiedle dla robotników. W 1905 r. prezesem spółki został G. Tanfani. Jako że często przebywał za granicą, funkcje kierownicze sprawował specjalnie powołany do tego celu komitet, w którym zasiadał Oskar Kohn, faktyczny twórca potęgi Widzewa. Urodził się on w 1870 r. w Łodzi, w żydowskiej rodzinie tkaczy. Po osiągnięciu pełnoletniości i ożenku, zaczął swoją karierę. Najpierw próbował sił, tworząc warsztat tkacki. Interes jednak splajtował. Jako urzędnik znalazł pracę w widzewskiej spółce. Bardzo szybko piął się w górę. To dzięki niemu baron G. Tanfani został prezesem. On sam objęcie stanowiska odkładał, zajmując się skupywaniem akcji. W okresie I wojny światowej uchronił przedsiębiorstwo przed wywozem części maszyn do Niemiec, dzięki czemu po odzyskaniu przez Polskę niepodległości podjęło ono szybko działalność. Wkrótce potem O. Kohn stał się niepodzielnym właścicielem zakładów Widzewskiej Manufaktury, znacznie je rozbudowując. W ich skład wchodziły tkalnie, przędzalnie, fabryka maszyn włókienniczych, odlewnia żelaza, tartak napędzany prądem elektrycznym, centrala elektryczna, gazownia i bocznica kolejowa64, a ponadto bielnik, farbiarnia, warsztaty mechaniczne, magazyny, biura oraz stolarnia. Całość przypominała małe miasteczko zbudowane z czerwonej cegły poprzecinane ul. Niciarnianą, Bawełnianą, Żelazną i podobnymi65.
Jednak w okresie międzywojennym rozwój przemysłu włókienniczego, zwłaszcza w Łodzi, nie przebiegał harmonijnie. Pierwsze lata upływały pod znakiem odbudowy i ponownego uruchamiania zakładów. Kryzys inflacyjny lat 1923–1926 pogorszył sytuację. Następne dwa lata przyniosły okres względnej stabilizacji. Krach na nowojorskiej giełdzie w 1929 r. rozpoczął wielki kryzys gospodarczy, co odbiło się także na łódzkim przemyśle. Poprawa nastąpiła dopiero po 1934 r., a ostatnie lata II RP wyraźnie ożywiły łódzki przemysł włókienniczy66.
Kazimierz Badziak i Małgorzata Łapa, specjaliści z zakresu historii gospodarczej, wyrazili podobny pogląd, twierdząc, że łódzki przemysł okresu międzywojennego nie powrócił do prosperity z lat poprzedzających wybuch I wojny światowej. Jednak nie zgadzali się z tezą, że tylko utrata wschodnich rynków zbytu przyczyniła się do złej sytuacji gospodarczej, ponieważ część z nich znalazła się po 1918 r. w granicach II RP. Łódzcy przemysłowcy potrafili nawet dostosować swój asortyment do wymogów nowej klienteli. Jednak polski rynek wewnętrzny był ograniczony, „a w spożyciu towarów włókienniczych II RP plasowała się na jednym z ostatnich miejsc w Europie”. Dopiero w ostatnich latach przed 1939 r. produkcja osiągnęła poziom sprzed I wojny światowej67.
Wybuch II wojny światowej przerwał dobrą passę przemysłu włókienniczego. Dla Widzewskiej Manufaktury oznaczało to zmianę właściciela. Na początku niemieckie władze okupacyjne chciały nabyć legalnie akcje O. Kohna. Ten sprytny fabrykant trzymał je jednak w szwajcarskim banku, słusznie przeczuwając, że będą jego kartą przetargową. Aby je sprzedać, musiał udać się do Szwajcarii. Tak też się stało. W ten sposób uratował siebie i żonę, ale nie dzieci, które zginęły w łódzkim getcie. On sam zmarł w 1961 r. w Argentynie68.
M. Tatarkówna po dwóch latach pracy w Widzewskiej Manufakturze w 1925 r. została wybrana na delegatkę fabryczną. Nastąpiło to na wniosek Tekli Borowiak, uchodzącej wówczas za autorytet wśród widzewskich robotnic i robotników. Dla siedemnastoletniej Michaliny była wręcz „duchową wychowawczynią”, która znała się z jej macochą. Nieraz T. Borowiak przychodziła do M. Tatarkówny na przędzalnię, aby zapytać o samopoczucie czy zwyczajnie zapleść warkocz, gdy w tym czasie macocha – Józefa Tatarek opiekowała się jej córeczką69.
Tekla Borowiakowa z domu Wojtczak niejeden raz przewinęła się w życiorysie M. Tatarkówny. Stąd warto nieco przybliżyć tę postać. Przyszła na świat 24 IX 1894 r. w podłódzkiej wsi Widzew jako córka Józefa i Joanny z Klimkowskich. Jako młoda dziewczyna podjęła pracę w Widzewskiej Manufakturze, gdzie wedle ustaleń Lucjana Kieszczyńskiego, historyka ruchu robotniczego, została delegatką fabryczną w 1926 r. Już wtedy należała do KPP. W 1929 r. weszła w skład grupy, która odwiedziła ZSRR70. Wedle słów jej męża, miała się tam spotkać m.in. z Władysławem Gomułką oraz Marią Koszutską ps. Wera71. W 1930 r. została skazana na cztery lata więzienia za działalność komunistyczną. Odsiedziała tylko rok. Była współorganizatorką wielu strajków. W 1944 r. straciła życie w KL Auschwitz72. W okresie międzywojennym wyszła za Józefa Borowiaka. Oboje zamieszkali w Łodzi przy ul. Częstochowskiej 22. Doczekali się córki – Henryki Wandy ur. 17 XI 1920 r. w Łodzi73.
Wybór na delegatkę fabryczną, jak później wspominała M. Tatarkówna, stał się dla niej początkiem kłopotów z administracją zakładu74. Zdarzało się, że pod jej adresem padały groźby. Występowała przecież w interesie robotników skonfliktowanych ze zwierzchnikami. Szczególnie zapamiętała interwencje w sprawach warunków pracy kobiet. Miała za złe przełożonym, że młode kobiety pracowały na nocnej zmianie czy w skrajnie trudnych warunkach75.
Jej aktywność spowodowała, że szybko stała się lubianą i powszechnie znaną osobą76. Świadczył o tym jej wybór na wspomniane stanowisko delegata fabrycznego, który odbywał się jawnie, przez podniesienie ręki77. Tę funkcję społeczną pełniła do wybuchu II wojny światowej.
Niestety, delegaci fabryczni byli szykanowani przez kierownictwo fabryki i problemy nie ominęły także M. Tatarkówny. Mogła jednak liczyć na wsparcie ze strony robotnic, które reprezentowała. Wydarzenie, które miało miejsce w czerwcu 1937 r., zostało przedstawione na łamach socjalistycznego „Łodzianina”. Na początku miesiąca otrzymała wymówienie z pracy, ponieważ rzekomo buntowała pracownice. Faktycznym powodem zwolnienia stał się wybór M. Tatarkówny na delegatkę fabryczną przez robotnice oddziału przędzalni „egipskiej”. Następnego dnia, gdy chwilowo była nieobecna na stanowisku pracy, kierownik oddziału wyłączył maszynę, którą obsługiwała, a potem otrzymała wypowiedzenie. Wieść o zwolnieniu szybko rozniosła się wśród robotnic, które zagroziły strajkiem, jeśli M. Tatarkówna nie zostanie przywrócona do pracy. Wówczas do akcji wkroczył inż. Grochulski, przełożony kierownika. Zgodził się na powrót do pracy pod warunkiem rezygnacji z funkcji delegata fabrycznego. Robotnice na ten szantaż nie przystały. Ostatecznie M. Tatarkówna wróciła do pracy i zachowała funkcję delegata78.
Zatrudnienie w Widzewskiej Manufakturze nie gwarantowało stabilności zawodowej. Problemy ekonomiczne oraz zatargi z pracownikami prowadziły do redukcji załogi przez właścicieli fabryki. Wśród zwalnianych znalazła się też M. Tatarkówna. W życiorysach spisanych w 1945 r.79 oraz 1949 r. nadmieniała, że podobny los spotykał innych delegatów fabrycznych, jak T. Borowiakową80, Bronisława Augustyniaka81 czy Marię Pyziak82.
M. Tatarkówna podążała śladem ojca nie tylko w sferze zawodowej, ale również społeczno-politycznej. W 1927 r. została członkiem KZMP, zaś w 1934 r. KPP83. Akces do komunistycznej organizacji przebiegał wedle utartego schematu. Komórka partyjna, o przyjęcie do której ubiegał się kandydat, podejmowała decyzję w tej kwestii. Jednak jeden głos sprzeciwu wystarczał, aby kandydatura przepadła84. Do KPP M. Tatarkównę wprowadzili jej ojciec, T. Borowiak i Stefania Walterowa85. Od każdego członka wymagano przestrzegania dyscypliny partyjnej, szybkiego i dokładnego wykonywania wytycznych kierownictwa, doskonalenia metod pracy konspiracyjnej, a w czasie śledztwa nieprzyznawania się do związków z KPP86.
KPP powstała w 1918 r. z połączenia SDKPiL oraz PPS-Lewicy, pierwotnie pod nazwą Komunistyczna Partia Robotnicza Polski, opierając się na ideach marksistowskich oraz dorobku rewolucyjnych organizacji robotniczych, nawiązując przede wszystkim do historii Wielkiego Proletariatu i II Proletariatu. Już na samym początku istnienia zostały odrzucone przez tę partię idee narodowe na rzecz internacjonalizmu wyznawanego przez radziecką WKP(b). Zdaniem Błażeja Pobożego, autora jednego z opracowań poświęconych polskim komunistom w okresie międzywojennym, w założeniach programowych KPRP/KPP uwidocznił się wrogi stosunek do niepodległości państwa polskiego. W okresie wojny polsko-rosyjskiej w latach 1919–1921 komuniści opowiedzieli się po stronie Rosji Radzieckiej. Tego rodzaju polityka przełożyła się na późniejszą marginalizację ruchu komunistycznego w Polsce, czego wyrazem było traktowanie członków KPRP/KPP jako obcych. W następnych latach członkowie tej partii ostro krytykowali system ustrojowy II RP, określając go mianem „burżuazyjnego”. Stąd sporym zaskoczeniem było poparcie zamachu majowego Józefa Piłsudskiego. Polscy komuniści mieli wtedy nadzieję, że zaczyna się wielka rewolucja proletariacka87. Na gruncie łódzkim 27 VI 1926 r. doszło do zakłócenia przez komunistów i tzw. niezależnych socjalistów manifestacji PPS, z żądaniem skrócenia kadencji sejmu i senatu oraz rozpisania nowych wyborów parlamentarnych88. Można tylko przypuszczać, że M. Tatarkówna uczestniczyła w tej akcji politycznej.
Krystyna Trembicka, która dokonała analizy myśli politycznej polskich komunistów, dość precyzyjnie określiła, czym była KPP – to „organizacja politycznie skrajna, sterowana z zewnątrz, z jasno określonym zadaniem przejęcia pozaprawną drogą władzy politycznej w celu realizacji totalitarnego modelu państwa”89. KPP stanowiła jedną z sekcji Międzynarodówki Komunistycznej założonej przez Włodzimierza Lenina celem kontroli i koordynacji działań wszystkich partii i organizacji komunistycznych w poszczególnych państwach. Polscy komuniści nie mieli znaczącego głosu w tej instytucji, co w praktyce oznaczało realizowanie woli większości, a w zasadzie wytycznych WKP(b)90.
W 1936 r. program KPP został uzupełniony o formalnie stwierdzenie uznania niepodległości państwa polskiego. Nie znalazło to jednak potwierdzenia w działalności organizacji. Podobnie rzecz się przedstawiała z próbą stworzenia jednolitego frontu partii lewicowych91. Mimo przychylności pewnej części członków PPS, a nawet powstania komitetów jednolitofrontowych w fabrykach, w tym także łódzkich (m.in. na Widzewie), władze legalnej partii socjalistycznej nie poparły idei i zakazały swoim członkom uczestniczenia w tej akcji. Łódzcy komuniści, analogicznie jak w całym kraju, odebrali tę decyzję jako zerwanie wzajemnych kontaktów. Mimo to w wielu dzielnicach zachowane zostały w miarę poprawne relacje między socjalistami a komunistami92.
KPP podobnie jak każda partia polityczna kreowała rzeczywistość wedle przyjętej ideologii. Stałymi elementami komunistycznej propagandy były walka o poprawę sytuacji materialnej robotników oraz głoszenie hasła rewolucji proletariackiej. Kapitalizm został potępiony jako ustrój, który gnębił pracownika. Władze państwowe również były poddawane surowej krytyce. Wystarczy przytoczyć fragment ulotki KZMP z kwietnia 1927 r. „Faszystowski rząd Piłsudskiego łamie wszelkimi środkami każdą walkę robotniczą, bo zadaniem jego jest zakucie robotnika w kajdany niewoli, aby rosły majątki kapitalistów z potu i krwi robotniczej. Ale nie tylko wyzysk i nędzę daje robotnikowi rząd Piłsudskiego. Zaprzedając Polskę w niewolę obcemu kapitałów, rząd faszystowski jest przednią strażą kapitalistów w ich walce z Rosją Sowiecką”93. Polscy komuniści wierzyli w te hasła. Podobnie było z M. Tatarkówną.
Przytoczony przykład śmiało potwierdza tezę K. Trembickiej, że KPP ukazywała przede wszystkim negatywne cechy polskiego ustroju przy całkowitym zbywaniu milczeniem takich faktów, jak ustawodawstwo socjalne, powszechność nauczania, udział robotników w korzystaniu z dóbr kultury czy też wolność zrzeszania i uczestniczenia w życiu politycznym II RP. Jednocześnie bezkrytycznie wychwalano ZSRR pod względem rozwoju gospodarczego i cywilizacyjnego, pomijając rzeczywisty obraz tego totalitarnego państwa94.
Właśnie do takiej partii wstąpiła M. Tatarkówna. W wywiadzie udzielonym w 1978 r. przyznała, że była to dla niej naturalna kolej losu. Poszła śladami ojca. Nie zrażały jej, jak to określiła, kłopoty wynikające z przynależności do KPP, jak możliwość aresztowania za samo członkostwo95. Marcin Tatarek podobno wyraził się pochlebnie o decyzji córki, choć rzekomo przestrzegł ją przed negatywnymi konsekwencjami96. Młodą kobietę, która w przyszłości objęła stanowisko I sekretarza KŁ PZPR, dobrze zapamiętała Maria Pyziak, komunistyczna działaczka na Widzewie. We wspomnieniach napisała, że M. Tatarkówna należała do grona bardzo aktywnych „czerwonych” delegatów fabrycznych w Widzewskiej Manufakturze97, co oznacza, że jej przynależność do KPP nie była przypadkowa.