19,99 zł
„Czaroprzestrzeń” to zbiór poezji, w którym słowo staje się kluczem do odkrywania siebie, tych najbardziej intymnych, ukrytych głęboko w nas pokładów uczuć.
To przestrzeń stworzona z wyobrażeń, ale jednocześnie realnie bliska, pełna nasyconych barw i prawdziwych emocji. Autorka z pietyzmem i czułością przygląda się każdemu fragmentowi tej magicznej przestrzeni, bawiąc się bogactwem języka i konwencjami.
Z pasją i subtelnością zaprasza nas do swojej „Czaroprzestrzeni” pełnej miłości, przyjaźni, nieuchronnych rozstań i samotności.
Tomik wydany nakładem wydawnictwa Nie powiem, Hm... zajmuje się dystrybucją.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 13
Czaroprzestrzeń
© Magdalena Bernat-Protaziuk
© for the Polish edition by Wydawnictwo Hm…
All rights reserved
Wszystkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie, reprodukcja lub odczyt jakiegokolwiek
fragmentu tej książki w środkach masowego przekazu
wymaga pisemnej zgody twórców
Redakcja/korekta: Dorota Lińska-Złoch
Projekt okładki: E.Raj
Oprawa graficzna: E.Raj
Skład: Marcin Halski
ISBN E-book: 978-83-68177-61-9
Wydanie pierwsze
Wojkowice 2025
Wydawnictwo Nie powiem
Email: [email protected]
Telefon: 518833244
Adres: ul. Sobieskiego 225/9, 42-580 Wojkowice
www.niepowiem.com.pl
Wyśpiewam kwiaty twych myśli
pełnym siebie marzeniom,
tym trawom ścielącym się miękko,
otwartym na oścież cieniom.
Mgłą mleczną oczu maślanych
popłynę ku tobie nieśpiesznie.
Ty uchwyć ją ciepłem błękitu,
rozkołysz lasem, pieść deszczem.
Wysuszę skrzydła motylom,
co w brzuchu mają schronienie,
niech nas łaskoczą do woli,
uniosą szmer drżeń nad ziemię.
Wtórować będę szczygłowi,
co zaspał i dopiero stroi.
Wyśpiewam nam czaroprzestrzeń
zwyczajnym spleceniem dłoni.
Wypowiadam mą miłość
za porozumieniem stron,
wnoszę o rozpatrzenie
mojej osoby osobno.
Przyznaję się do miłości na zabój.
Jako okoliczność łagodzącą proszę uwzględnić
mą szczerą naiwność.
Co dzień od nowa działałam z pobudek najczulszych,
zostawiając niezatarte ślady ust i łupieżcze odciski palców
na jego ciele.
Najwyższy Sądzie Uczuć Najgłębszych
– proszę o łagodny wymiar samotności.
Nastręczą nastroju nasturcje,
nazłocą się w oczach nawłocie,
na samą myśl ciepłą o tobie
stokrotek rozkwiecą się krocie.
Wyrosnę przed tobą topolą,
dam cienia ci odrobinę,
byś mógł na jawie śnić błogo,
melisą i rozmarynem.
Rozmarzę cię w sobie marzanną,
przykryję bławatów włosem,
kosaćce cię rozkochają
zapachem i moim głosem.
Ust szczodrych ciepłą wilgocią,
utulę cię tulipanem,
spadzią ci stanę się słodką
i drogocennym szafranem.
Przystroję się żywą zielenią,