36,00 zł
Statystyki są zastraszające: codziennie w Polsce sprzedawane są trzy miliony tak zwanych małpek, a Polacy piją więcej niż w okresie PRL-u.
Książka „Alkohol. Piekło kobiet” Moniki Sławeckiej ukazuje portret Polek, które zmagają się z chorobą alkoholową. Są wśród nich kobiety znane i nieznane, aktorki i pielęgniarki, dyplomatki i sprzedawczynie. Łączy je jedno: uzależnienie. Autorka wraz z bohaterkami rozmów zaprasza czytelnika w intymny świat doświadczeń, przeżyć i trudnych emocji, które bywają zarówno przyczynami alkoholizmu, jak i jego konsekwencjami.
Szczere wyznania kobiet dotkniętych nałogiem i tych, które próbują im pomóc, pozwalają odnaleźć odpowiedź na pytania, które nie zawsze chcemy sobie zadawać. Gdzie leży granica? I co możemy zrobić, jeśli ją przekroczymy?
Monika Sławecka (ur. 1987) – absolwentka filmoznawstwa i scenariopisarstwa. Od ponad dekady pracuje w branży filmowej i telewizyjnej. Współpracowała jako asystentka reżyserów Marcina Wrony, Macieja Sobocińskiego (polska edycja „Saturday Night Live”) i Marcina Ziębińskiego. Dotychczas zajmowała się pisaniem reportaży (w tym głośnych „Balet, który niszczy” i „Porwania”), a także pracowała przy scenariuszach wielu polskich filmów.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 198
Copyright © Monika Sławecka, 2025
Projekt okładki i grafiki
Elwira Kusz
Redaktor prowadzący
Michał Nalewski
Redakcja
Alicja Matyjas
Korekta
Sylwia Kozak-Śmiech
ISBN 978-83-8391-672-9
Wydanie poszerzone
Warszawa 2025
Wydawca
Prószyński Media Sp. z o.o.
02-697 Warszawa, ul. Rzymowskiego 28
www.proszynski.pl
Pamięci mojego Brata Waldemara
PRZEDMOWA DO WYDANIA DRUGIEGO
Książka Alkohol. Piekło kobiet okazała się lekturą, która pomogła wielu kobietom w walce z nałogiem, nad którym straciły kontrolę. Pamiętam, że praca nad tym reportażem była trudna, złożona i bolesna, ale na końcu, jak w tym ciasnym tunelu, widziałam światło, które chciałabym, żeby przez cały proces leczenia dostrzegały kobiety owładnięte przez alkohol.
Oddaję tę książkę poszerzoną o opowiadanie, dodatkowe bardzo intymne wyznania kobiet, które odczuły na własnej skórze piekło kobiecego alkoholizmu, a także wywiad z – w moim skromnym odczuciu – najlepszym terapeutą uzależnień w Polsce – Robertem Rutkowskim, który w sposób szczery i bez lukru mówi, jak dewastujący jest alkohol dla każdego z nas. Cieszę się, że w końcu inteligentni, zabawni i błyskotliwi ludzie, między innymi Jakub Żulczyk, zachęcają na własnym przykładzie do niepicia.
Pochodzę z kultury, gdzie alkohol pili ci ciekawi i „fajni”, a upicie się musiało towarzyszyć każdemu wyjściu.
Kto nie pije, ten nie żyje.
Kto nie pije, ten donosi.
Teraz niech każda osoba, która czyta te słowa, przypomni sobie, za co najczęściej pijemy w trakcie toastu. Absurd naszych czasów.
Zdrowia.
Następną planetę zamieszkiwał Pijak. Ta wizyta była bardzo krótka, ale pogrążyła Małego Księcia w głębokim smutku. (…)
– Dlaczego pijesz? – zapytał go Mały Książę.
– Żeby zapomnieć – odparł Pijak.
– Żeby zapomnieć o czym? – wypytywał Mały Książę Pijaka, którego było mu żal.
– Żeby zapomnieć, że się wstydzę – wyznał Pijak, opuszczając głowę.
– Czego się wstydzisz? – dowiadywał się Mały Książę, który pragnął mu pomóc.
– Wstydzę się pić.
Antoine de Saint-Exupéry, Mały Książę1
1 Antoine de Saint-Exupéry, Mały Książę, tłum. Marta Malicka, Wydawnictwo Siedmioróg, Wrocław 2019, s. 36.
WSTĘP
Piła, by zagłuszyć ból ciała, lecz piła także,
by stłumić ból duszy…
Bárbara Mujica, Frida2
2 Bárbara Mujica, Frida, tłum. Barbara Kopeć-Umiastowska, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2015.
Życie i twórczość Fridy Kahlo składały się z mieszaniny bólu, nadziei, cierpienia i odwagi. Myślę, że wiele kobiet, przyglądając się tragicznym losom charyzmatycznej, niezwykle utalentowanej Fridy, dostrzega szereg podobieństw z własnym życiem.
Dlaczego zabrałam się za temat tak trudny, tak mało w Polsce medialny, tak bardzo spychany na margines? Zauważyłam, że kobiety z bliskiego mi otoczenia przestały używać alkoholu do zabawy, a zaczęły koić nim swoje niepowodzenia, doły, zaburzenia, lęki, nieudane relacje z mężczyznami. Widziałam, jak wspaniałe istoty topiły ból istnienia w alkoholu, i chciałam zrozumieć, z każdej możliwej strony, dlaczego tak się dzieje.
Wymyśliłam koncepcję tej książki i napisałam ją, tworząc w niej swoisty kalejdoskop kobiecego picia. Podczas wielu spotkań z przedstawicielkami różnych klas społecznych, z różnych części kraju, z kobietami w różnym wieku, poruszałam jeden istotny problem – nadużywania alkoholu etylowego. Wczytując się w relacje z życia moich bohaterek, prócz pewnych mało znaczących podobieństw, widać, że mamy do czynienia z kobietami tak różnymi, że prawdopodobnie nawet gdyby zostały sobie przedstawione, nie miałyby szans stać się sobie bliskie jako koleżanki czy przyjaciółki.
Moje bohaterki to kobiety piękne, wyjątkowe, silne i bardzo dobre, bo postanowiły podzielić się ze mną i z Tobą, drogi Czytelniku, najbardziej mrocznym okresem ze swojego życia. Opowiadają o swoich największych traumach i o wielkim wstydzie, który im towarzyszył i z którym nadal muszą żyć. Wyszły poza strefę komfortu, jak na spowiedzi wyznały nam swoje największe grzechy po to, by udowodnić, że nie warto zatracać się w nałogu. Otworzyły przed nami swoje „rany”, żebyśmy my sami nie musieli leczyć podobnych. Czy to nie najpiękniejszy prezent, jaki jedna osoba może ofiarować drugiej?
W ostatnich latach obserwujemy wzrost liczby kobiet uzależnionych od alkoholu. Piją one w sposób szkodliwy dla zdrowia i życia swojego oraz swojego otoczenia. W piciu coraz bardziej upodabniają się do mężczyzn, co odciska na nich piętno. Nasze organizmy nie mają bowiem siły i wytrzymałości organizmów męskich. Różnimy się od mężczyzn tak bardzo, że w piciu czy zażywaniu substancji psychoaktywnych nie ma nawet sensu się z nimi porównywać, a tym bardziej stawać z nimi w konkury. Ponadto pijany mężczyzna jest dla nas kulturowo obojętny, podczas gdy pijana kobieta budzi pogardę, poczucie wstydu czy upokorzenia, których obiektem jest nie tylko ona sama, ale także jej najbliższe otoczenie. Wstydzimy się pijanych przyjaciółek, mamy, ba, nawet szefowej.
Sięgamy po alkohol z emocjonalnych pobudek – czujemy się samotne, niespełnione lub wręcz odwrotnie, przerasta nas funkcja matki, żony, robiącej karierę kobiety. Współczesny świat nałożył na nas ogrom obowiązków, z którymi często trudno się uporać, tym bardziej w przypadku kobiet – perfekcjonistek, idealistek. Do czego może nas doprowadzić brak satysfakcji i zmęczenie wynikające z tego, że nie czujemy się szczęśliwe? Do picia alkoholu. Kiedy już się napijemy, przez chwilę poczujemy przyjemny luz, szczęście, to będzie jak ucieczka od problemów, wstydu, poczucia winy, a nawet od stanów lękowych prowadzących do depresji. Tak działają nasze fizjologia, psychika i mózg. Koniec kropka.
W trakcie tworzenia tej publikacji często miałam styczność z ofiarami licznych traum, najczęściej z okresu dzieciństwa. Dopiero podczas terapii okazywało się, jaki bagaż emocjonalny musiały dźwigać, to zaś pomagało im zrozumieć potrzebę nieustającego znieczulania się.
My, kobiety, musimy przyznać, że jeśli same sobie nie pomożemy, nikt tego za nas nie zrobi. Bo w naszym systemie społecznym chorym, niedołężnym, upośledzonym kobietom się nie pomaga, spycha się je na margines, jak towar niższej kategorii. Dlatego ujawnienie się ze swoim problemem wiąże się dla nas z tak silnym obciążeniem.
Pamiętajmy również, że skutki picia alkoholu dotykają także naszych najbliższych, przede wszystkim dzieci, którym fundujemy przyszłą skłonność do uzależnienia i problemy w relacjach z innymi ludźmi.
Mam nadzieję, że ta książka, zawierająca relacje z życia wielu kobiet, poszerzy Twoje, Czytelniku, horyzonty myślenia o problemie alkoholowym. Pozwoli Ci obalić stereotypy związane z alkoholizmem i poznać sposób myślenia ofiar tej choroby, który przyczynia się do jej pogłębiania.
Problem alkoholizmu wśród kobiet z wielu względów jest tematem interesującym. Chociażby z powodu braku równowagi w postrzeganiu picia przez obie płcie. Polskie tradycja i obyczaje stawiają pijaną kobietę pod pręgierzem, widok pijanej kobiety w miejscu publicznym wywołuje w ludziach śmiech i/lub pogardę. Chociaż mechanizmy picia nie są specjalnie różne dla kobiet i mężczyzn, to przedstawicielki płci pięknej na upicie się reagują bardziej emocjonalnie, a następnie borykają się z większym wstydem i wyrzutami sumienia. Jak wiadomo, wstyd zamyka nas w błędnym kole samotności. W XXI wieku jesteśmy szczególnie narażeni na lęk spowodowany odrzuceniem, napiętnowaniem, który silnie łączy się z naszym poczuciem własnej wartości. A kobietom coraz trudniej jest o to poczucie własnej wartości dbać i je pielęgnować. Zewsząd jesteśmy wręcz „atakowane” pięknymi zdjęciami kobiet o idealnych proporcjach, skórze i włosach. Chciałybyśmy być szczupłe, aktywne, mądre, zabawne i towarzyskie, ale jak w czasach, gdy walka o byt jest tak trudna, mamy sprostać tym wszystkim wymogom społecznym? A co, gdy pojawi się problem?
Alkoholizm kobiet jest o wiele bardziej ukrywany, znacznie bardziej emocjonalny, a przez to wszystko trudniejszy do zdiagnozowania przez specjalistów niż w przypadku mężczyzn. Z drugiej zaś strony alkohol wyzwala w nas dziką naturę, w końcu czujemy się silne jak mężczyźni, już nie sączymy wina, pijemy dużo, długo, często aż do oporu. W dużych miastach kobiety swoją wolność i niezależność często podlewają ogromną ilością alkoholu.
To wszystko prowadzi do jednego wniosku – model picia Polek jest bardzo zróżnicowany, ale częstość występowania wśród nich problemu alkoholowego jest alarmująca, bo jest on coraz powszechniejszy, coraz trudniejszy i coraz głośniejszy.
Czym jest uzależnienie?
Czym właściwie jest uzależnienie? Mówiąc najprościej, jest to stan zaburzonego zdrowia psychicznego i fizycznego. Charakteryzuje się przymusem dostarczenia sobie przyjemności stale lub okresowo. W przypadku alkoholizmu uzależnienie ma aspekt fizjologiczny oraz psychiczny. Uzależnienie fizjologiczne polega na tym, że odczuwamy silną nabytą potrzebę spożywania alkoholu, która niezaspokojona może powodować wiele dolegliwości, m.in. wymioty, biegunkę, drżenie ciała i mięśni, bezsenność. W przypadku uzależnienia psychicznego od alkoholu również mamy do czynienia z silną nabytą potrzebą spożywania go, jednak nie prowadzi ona do konsekwencji fizjologicznych. Odczuwamy wówczas wzrost popędu związanego z poszukiwaniem alkoholu, substancje alkoholowe coraz słabiej na nas działają, gdyż w organizmie doszło do obniżenia ich efektywności, spożywamy trunki w sposób kompulsywny, mając przy tym świadomość utraty zdrowia i zniechęcenia się do nas otoczenia z powodu naszego zachowania. Ponadto osłabiamy naszą wolę, nasze natręctwa związane z myśleniem o alkoholu długo się utrzymują lub gwałtownie powracają, oszukujemy się lub wypieramy fakt bycia uzależnionym, doprowadzamy do skrajnego wyniszczenia własnego organizmu, rezygnujemy z aktywności fizycznej i relacji międzyludzkich.
Trzeci typ, obecnie bardzo szkodliwy, wiąże się z uzależnieniem społecznym – znajdujemy grupę ludzi, którzy spożywają alkohol w ilościach podobnych do nas, i dołączamy do niej. Im mocniej przystosowujemy się do reguł panujących w grupie, tym bardziej pogłębiamy swoje uzależnienie3.
Znane kobiety dotknięte chorobą alkoholową
Bardzo mi zależało na zebraniu w tej książce rozmów z szanowanymi osobami ze sfery publicznej, by swoją odwagą sprawiły, że społeczeństwo, widząc ich siłę, zmotywuje się i zacznie walkę o własne zdrowie. Niestety liczne próby kontaktu z wieloma osobami nie przyniosły rezultatu. Wcale się temu nie dziwię. Kobiecy alkoholizm jest napiętnowany, stygmatyzowany, a kobiety, które przyznały się do uzależnienia, automatycznie zepchnięte zostały na margines społeczny, często na resztę swojego życia. Dowodzi tego przypadek Ilony Felicjańskiej, która pomimo dobroczynnego wpływu na wiele kobiet w tym kraju w dalszym ciągu jest atakowana w przestrzeni publicznej.
Uważam jednak, że warto przyjrzeć się kobietom sukcesu, które przyznały się do swojej słabości do alkoholu, chociażby po to, by przestać myśleć o sobie jak o kimś bezwartościowym czy gorszym. Alkoholizm to choroba demokratyczna, może dopaść każdego, bez względu na jego wiek, pozycję czy wygląd.
Melanie Griffith – słynna hollywoodzka aktorka, wieloletnia żona Antonia Banderasa, często trafiała do klinik walczących z uzależnieniem alkoholowym. Do historii przejdzie wystąpienie hiszpańskiego aktora w telewizyjnym show Ellen DeGeneres, w którym sam przyznał: „Nie wstydzę się mówić tego na głos. Moja żona ma problemy z alkoholem i środkami przeciwbólowymi. Od lat oboje walczymy z jej uzależnieniem. Mam nadzieję, że tym razem wreszcie je pokonamy. Nie mogę opuścić mojej ukochanej w tak trudnym dla niej momencie. Zwłaszcza że sama zgłosiła się na odwyk. Ja i dzieci będziemy ją mocno wspierać”.
Demi Moore – w trakcie gali organizacji Peggy Albrecht Friendly House zajmującej się pomocą kobietom uzależnionym m.in. od alkoholu, odbierając statuetkę Kobiety Roku, wyznała: „Na wcześniejszych etapach swojej kariery podążałam ścieżką prawdziwej autodestrukcji i niezależnie od tego, jakiego sukcesu bym nie osiągnęła, nie czułam się wystarczająco dobrze. Straciłam całkowicie poczucie własnej wartości”.
Elizabeth Taylor – wielka gwiazda amerykańskiego kina, która często przyznawała, że jej uroda była dla niej przekleństwem, słynęła z ekscesów alkoholowych. Jej związek z Richardem Burtonem był wyjątkowy, ale – jak mówiła Elizabeth – kochali się zbyt mocno, by ze sobą być. Ich toksyczna relacja – wspólne picie alkoholu, zdrady Burtona – prowadziła do licznych awantur i bijatyk. Gwiazda powiedziała kiedyś z typowym dla siebie przekąsem: „Najbardziej rozsądną rzeczą, którą możesz zrobić wobec ludzi, których nienawidzisz, to pić ich brandy”.
Drew Barrymore – dziecięca gwiazda kultowego filmu Stevena Spielberga E.T., z nałogami borykała się już w dzieciństwie. Zanim skończyła 14 lat, dwukrotnie poddawana była odwykowi alkoholowemu. Gwiazda wyznaje: „Moje problemy zaprowadziły mnie tu, gdzie jestem. Dzięki tamtym doświadczeniom nigdy nie uważam rzeczy za pewne”.
Amy Winehouse – przykład wielkiego talentu, spektakularnej kariery i tragicznego upadku. Twórczyni słynnego Rehab odeszła 23 lipca 2011 roku na skutek spożycia zbyt dużej ilości alkoholu po dłuższym okresie abstynencji. Matka Winehouse, założycielka The Amy Winehouse Foundation, która pomaga osobom w uzależnieniu alkoholowym, tak wspominała niektóre momenty z życia córki: „Cuchnęła alkoholem. Nie byłam w stanie tam usiedzieć, kiedy zobaczyłam ją w tym stanie”.
Kobieta wyznała również, że wszędzie w domu piosenkarki poniewierały się butelki. Podczas tamtej pamiętnej wizyty osobisty ochroniarz gwiazdy musiał pomóc jej wstać, wykąpać się, ubrać i znieść ją na dół, gdzie kobieta ledwo trzymała się na nogach.
Heather Locklear – aktorka, która była symbolem seksu lat 90., znana w Polsce dzięki serialowi Dynastia, od ponad dwóch dekad zmaga się z chorobą alkoholową. Jak mówi bliskie źródło z otoczenia kobiety: „Problem nie jest jednak niczym nowym; ona wraca do czegoś, co robiła wiele razy wcześniej. Heather była na odwyku dwadzieścia razy, może nawet dwadzieścia pięć. Jest bogata, może sobie pozwolić na detoksy. Zostało jej dużo pieniędzy. Przez jakiś czas mieszkała z »opiekunką trzeźwości«, której płaciła od siedmiu do dziesięciu tysięcy tygodniowo i absolutnie nic jej to nie dało”.
Kate Moss – supermodelka, która słynie z imprezowego stylu życia. Przez swoje wybryki alkoholowe często lądowała na pierwszych stronach gazet. Brytyjska gwiazda swoim piciem sprawiła, że jej uroda odeszła już w zapomnienie. Przeżyła okres trzeźwości, niestety trwał on dość krótko. Wyznawała wówczas: „Jestem czysta, skończyłam z tym. Gdy się zakochałam, miłość stała się dla mnie najważniejsza. Od tego czasu piję sam tonik oraz soki owocowe”.
Z wielu badań wynika, że wolny zawód stwarza większe ryzyko uzależnienia się od alkoholu. Środowiska tego typu funkcjonują dzięki pozytywnym relacjom zawodowym, a jak wiadomo, alkohol jest wspaniałym łącznikiem dwojga ludzi.
Ważne filmy poruszające temat alkoholizmu
Szczerze zachęcam do obejrzenia filmów, które w doskonały sposób przedstawiają zgubne działanie alkoholu na człowieka. Wystarczy choć trochę empatii, by utożsamić się z problemem prezentowanym na ekranie. A może dostrzeżemy w bohaterze cząstkę siebie?
Ćma barowa, reż. Barbet Schroeder – bardzo zręcznie zekranizowana proza Charlesa Bukowskiego, który zresztą napisał scenariusz tego filmu. W jednym z podupadłych barów na przedmieściach Los Angeles poznaje się dwoje uzależnionych od alkoholu ludzi – Henry i Wanda. W role główne wcielił się mistrzowski duet aktorski – Mickey Rourke i Faye Dunaway.
Kiedy mężczyzna kocha kobietę, reż. Luis Mandoki – jeden z najbardziej znanych filmów poruszających temat kobiecego alkoholizmu. Opowiada o idealnej rodzinie, w szeregi której wkrada się, z początku niedostrzegalny, alkohol. Co ciekawe, muzykę do obrazu skomponował polski kompozytor, m.in. muzyki filmowej, Zbigniew Preisner.
Kochankowie mojej mamy, reż. Radosław Piwowarski – polski film obyczajowo-psychologiczny opowiadający o trudach codziennego życia kobiety zmagającej się z alkoholizmem. Obraz wywołał na tyle duże poruszenie, że w 1986 roku otrzymał dwie nagrody na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni – za scenariusz i reżyserię.
Otwarte serce, reż. Marion Laine – znakomita aktorka Juliette Binoche wciela się w rolę żony chirurga zmagającej się z alkoholizmem męża, który mimo wielkiego talentu lekarskiego przez nałóg traci upragnione stanowisko.
Pętla, reż. Wojciech Jerzy Has – film oparty na opowiadaniu Marka Hłaski pod tym samym tytułem. Uzależniony od alkoholu mężczyzna (w tej roli znakomity Gustaw Holoubek) stara się zerwać z nałogiem, jednak choroba nie daje o sobie zapomnieć, prowadząc bohatera do totalnej destrukcji.
Pod Mocnym Aniołem, reż. Wojciech Smarzowski – znakomita ekranizacja powieści Jerzego Pilcha. Jerzy (w którego postać wciela się jeden z najlepszych polskich aktorów, Robert Więckiewicz), pisarz i alkoholik, pod wpływem miłości próbuje zerwać z alkoholem.
Szczur w koronie, reż. Jacek Bławut – jeden z najbardziej wstrząsających polskich dokumentów, przedstawia tragiczną historię trzydziestodwuletniego Michała zmagającego się z chorobą alkoholową. To film, który boli i na długo zostaje w odbiorcy.
Wszyscy jesteśmy Chrystusami, reż. Marek Koterski – film opowiadający o cierpieniu i przeżyciach syna z piętnem DDA4, który dorastał przy ojcu alkoholiku. Dzięki licznym wątkom autobiograficznym Koterski stwarza film dojmujący, który odbił się szerokim echem wśród publiczności oraz recenzentów, co zaowocowało licznymi nagrodami na festiwalach filmowych.
Zabawa zabawa, reż. Kinga Dębska – autorka filmu prezentuje portrety trzech współczesnych kobiet uzależnionych od alkoholu, bardzo realistycznie zagranych przez wspaniałe aktorki – Dorotę Kolak, Agatę Kuleszę oraz Marię Dębską. To, co mnie najbardziej w filmie ujęło, to wykorzystanie prawdziwego zdarzenia: pijana kobieta wjechała do podziemnego przejścia metra, a mimo to nie wyciągnięto wobec niej stosownych konsekwencji.
Zostawić Las Vegas, reż. Mike Figgis – jeden z najmocniejszych amerykańskich obrazów, ilustrujący powieść Johna O’Briena o tym samym tytule, pokazuje historię ogarniętego beznadzieją mężczyzny (w tej roli znakomity Nicolas Cage), który wyjeżdża do magicznego Las Vegas, by tam zapić się na śmierć. Za tę rolę aktor otrzymał najbardziej prestiżowe nagrody w przemyśle filmowym – Złoty Glob oraz Oscara.
Żółty szalik, reż. Janusz Morgenstern – film na podstawie scenariusza Jerzego Pilcha, który, jak wiadomo, szczerze wypowiadał się o swojej chorobie alkoholowej, opowiada o konsekwencjach nałogu alkoholowego w życiu szanowanego dyrektora poważnej firmy. W głównej roli wystąpił Janusz Gajos, który stworzył bohatera tak naturalistycznego, opętanego nałogiem, że sam Jerzy Pilch podsumował jego wybitną kreację aktorską słowami: „Możemy tutaj mówić o najwyższych rejonach sztuki aktorskiej. Najgłośniejszym ostatnio filmem o alkoholiku było Zostawić Las Vegas Mike’a Figgisa. Odtwórca głównej roli w tym filmie, Nicolas Cage, otrzymał Oscara, a przecież w porównaniu z Gajosem Cage to pikuś. Janusz Gajos w tym małym filmie jest znacznie prawdziwszy, dramatyczny. Gajos »pochodzi«, niestety, z małej kinematografii, z egzotycznego dla wielu języka polskiego, a jest aktorem, który powinien grać za najwyższe stawki w kinematografii światowej”5.
Ważne książki poruszające temat alkoholizmu
Nie zapominajmy o książkach! Nigdy! Oto lektury, które warto sobie przyswoić, gdy mamy wątpliwości, czy my lub bliska nam osoba zmaga się z nałogiem alkoholowym lub gdy mamy pewność, że tak właśnie jest.
Drogowskazy, Wiktor Osiatyński – słynny profesor, który jako jeden z niewielu mówi o swojej chorobie alkoholowej, wspólnie z członkami wspólnoty anonimowych alkoholików opowiada o swoim problemie, jego zależnościach i o sposobie wyjścia z nałogu, by życie znowu nabrało pierwotnego kolorytu.
Kobiety, Charles Bukowski – ekscentryczny autor, znany ze swej miłości do alkoholu, stwarza portret na pół autobiograficzny, w którym – mimo sukcesu pisarskiego – główny bohater swoje życie koncentruje na kolejnych butelkach alkoholu i kobietach.
Moja mama pije, Veronique Wolf – bardzo mocny opis przeżyć dorastającej dziewczynki, która żyje z matką alkoholiczką. Książka pomaga zrozumieć, jak postrzegać osobę uzależnioną i jakimi regułami kierować się przy ocenie skali jej problemu.
Picie. Opowieść o miłości, Caroline Knapp – szczere wyznanie autorki książki, która była uzależniona od alkoholu już w wieku 14 lat. Knapp w bardzo otwarty i prosty sposób ukazuje niszczący wpływ alkoholu na życie człowieka.
Pod Mocnym Aniołem, Jerzy Pilch – bodaj najsłynniejsza pozycja tego autora, nagrodzona Nagrodą Literacką Nike, przeniesiona na ekrany kin dzięki Wojciechowi Smarzowskiemu. Pilch zabiera nas w świat delirycznych fantasmagorii, paranoi i lęków człowieka w wysokim stadium choroby alkoholowej.
Wybieram wolność, czyli rzecz o wyzwalaniu się z uzależnień, dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska wprowadza czytelnika w jądro problemu alkoholowego, tłumacząc przy tym zasady dwunastu kroków, które okazują się zbawienne przy wychodzeniu z nałogu przez każdego niemal pijącego.
3 Jerzy Mellibruda, Alkoholizm i diagnozowanie uzależnienia od alkoholu, Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/50-artykuly/1032-alkoholizm-i-diagnozowanie-uzaleznienia-od-alkoholu.html (dostęp: 1.09.2019).
4 DDA – Dorosłe Dzieci Alkoholików.
5Co mnie kręci, „Dziennik Polski”, 21 grudnia 2000, https://dziennikpolski24.pl/co-mnie-kreci/ar/2349308 (dostęp: 3.09.2019).
Ty, jak nikt we Wszechświecie, zasługujesz
na swoją miłość.
Budda
Życzę wszystkim Czytelnikom – choć książka adresowana jest głównie do kobiet, bo im się należy – by podjęli trud pracy i walkę o lepsze życie dla siebie. I jeszcze słowo do wszystkich kobiet: Pokochajcie się, dziewczyny, bo bez nas ten świat nie ma żadnego sensu.
Monika Sławecka
ROBERT RUTKOWSKI
Psychoterapeuta uzależnień
Pijemy więcej alkoholu niż w czasach PRL-u, który wydaje się być pod tym względem czarnym okresem w historii. Obecnie w Polsce spożywa się 8,93 litra czystego alkoholu na osobę rocznie. W Warszawie statystyki pokazują jeszcze wyższe wyniki, bo konsumowanych jest nawet do 13,3 litra na mieszkańca!6
Trzeba przyjąć coś, co jest niezgodne z kulturowym nawykiem, w jakim funkcjonujemy, a funkcjonujemy w przestrzeni przepitej, gdzie Polacy piją na każdym kroku, w różnych zawodach, bez względu na wykształcenie, bez względu na wiek. Rozpija się nawet tych najmłodszych. Już się próbuje wychowywać kolejne pokolenie miłośników alkoholu. To są gigantyczne pieniądze. Media mają ewidentną schizofrenię w kontekście alkoholu, ponieważ rano mówią o tym, jaki jest niebezpieczny, rakotwórczy i co robi z głową, po czym po południu ukazuje się na tym samym portalu artykuł mówiący jakieś idiotyzmy na temat prozdrowotnej nalewki, na przykład z truskawek czy z jakiegoś innego owocu, gdzie głównym składnikiem jest oczywiście pół kilograma truskawek, pół kilograma cukru i dwa litry wódki. To są niekiedy tak kuriozalne rzeczy, że mi czasami już nie jest do śmiechu, gdyż znam statystyki.
Tylko dzisiaj, gdy rozmawiamy, w Polsce umrze 110 osób z powodu kontaktu z alkoholem. Sto dziesięć osób! Dwadzieścia osób zapije się na śmierć w stanie delirium tremens, przepiją, zachlają, stracą życie w wyniku zadławienia się, na przykład swoimi wymiocinami. Dwadzieścia osób dziennie popełnia w Polsce samobójstwo, gdzie duża część z tego, bo około 75 procent, jest spowodowana alkoholem. Więc skąd taka wielka wartość – 110? Bo tutaj mamy to coś, czego się w mediach niestety nie podaje.
Choroby współistniejące.
Dokładnie. Przede wszystkim nowotwory, ale również choroby serca. Mało tego – jest cała masa badań mówiących o tym, że jest na przykład korelacja między chorobami neurodegeneracyjnymi a konsumpcją alkoholu.
Jak alkohol wpływa na organizm człowieka?
Etanol jest związkiem chemicznym neurotoksycznym, który uszkadza mielinę, czyli substancję, która otacza komórki nerwowe. To jest obszar z przodu głowy, chroniony grubą kością. Trzeba naprawdę mocno walić, żeby jakąś krzywdę zrobić – jak na przykład upadniemy albo uderzymy głową w ścianę, to jest ryzyko krwiaka, ale mózg jest zachowany. W korze przedczołowej kryje się całe zarządzanie. To jest sfera odpowiedzialna za empatię, czyli współodczuwanie, za uczenie się na własnych błędach, za zarządzanie swoimi celami i tak dalej. I to jest najbardziej narażona część; przy kontakcie z substancjami neurotoksycznymi, w tym wypadku z etanolem, mielina podlega rozpuszczaniu. Stopniowo mielina przestaje funkcjonować prawidłowo, następuje uszkadzanie połączeń między neuronami i informacja jest, krótko mówiąc, zakłócona. I u takich osób, które piją w małych ilościach, ale regularnie, w konsekwencji zmniejsza się ilość neuronów hipokampu.
Jak się uzależniają od alkoholu kobiety?
Kobieta ma taką fizjologiczną właściwość, że woda stanowi 50–55 procent jej masy ciała. Przez ten czynnik kobiety dużo łatwiej fizjologicznie się uzależniają i dużo trudniej reagują w terapii. Trudniej wchodzą, ale jak już wejdą w obsesję, to przepadają i bardzo ciężko się je leczy.
Niestety, jak kobieta już weszła w eksperymentowanie, a potem używanie, to już na tym pierwszym etapie powinna sobie zadać pytanie – dlaczego szuka chemicznego rozluźnienia i dlaczego nie ma u niej potrzeby równoważenia sobie emocjonalnych zawirowań w sposób bezpieczny? Po co do rozładownia potrzebny alkohol, który jest trucizną, podczas gdy mamy tyle innych możliwości, choćby wysiłek fizyczny?
Jest też grupa, zarówno kobiet, jak i mężczyzn, która pije dla tak zwanego „odcięcia”. Ale im szybciej ono przyjdzie, tym mniej euforii. Jeżeli wykorzystujemy alkohol do tego, żeby szybko pójść spać, i tylko tak go postrzegamy – jako sposób, by się odciąć od świata zewnętrznego – to już jest to zachowanie patologiczne. To są działania samobójcze. To jest absolutna destrukcja w białych rękawiczkach.
A co z grupą społeczną, która mówi: „Piję, bo prowadzę bujne życie towarzyskie. Lubię się napić dobrego wina do kolacji”?
I tutaj trafiamy na ciekawy aspekt. Bardziej powszechna i popularna jest celebracja, a co za nią idzie, euforyzacja poprzez alkohol. Na przykład: sączymy drinka i wczuwamy się w stan rozluźniania mięśni szkieletowych, no bo tak działa etanol – człowiek się rozluźnia, odpływają wszystkie problemy, następuje pozorne odprężenie, wyrzut dopaminowy i serotoninowy. To jest takie jakby płynięcie po chmurce dopaminowo-serotoninowej, wywołane etanolem, które kończy się po około 40–50 minutach i następuje wtedy pragnienie podtrzymania tego stanu. I stąd takie przesiadywanie, bardzo często do późnych godzin nocnych. Z takim modelem mam najwięcej do czynienia, co nie oznacza, że nie trafiają się pacjentki czy pacjenci, którzy kiedy wszyscy kładą się spać, idą do swojego pokoiku gdzieś na poddaszu i mają tam taki „nasenniak”, czyli ktoś bierze pigułkę albo nalewa sobie whisky, często już bez lodu, bo po co rozrzedzać? Dopijają się i idą spać.
Kolejny poranek już jest mniej sympatyczny dla samopoczucia i zdrowia.
To jest komunikat – to, co robiłaś/robiłeś, było złe. A jaki jest człowiek? Na tyle jest nierozsądny, że co robi? Powtarza to. Jak analizujemy działanie alkoholu na organizm człowieka, a kobieta dużo szybciej na to reaguje, to etanol jest legalnym narkotykiem. Nie widzę żadnego powodu, żeby nie nazywać alkoholu narkotykiem, skoro on działa na te same obwody, na te same układy neurobiologiczne, co inne narkotyki. W przypadku etanolu łaskocze układ serotoninergiczny i układ dopaminergiczny. I to już jest dowód, że ta substancja jest narkotykiem. I teraz największym problemem jest to, że stan euforyczny po zażyciu trwa 45 minut do godziny.
Niestety są ciekawe amerykańskie badania z Uniwersytetu Pensylwanii mówiące o tym, że ludzie pijący alkohol mają mniejsze mózgi. Ludzie pijący alkohol mogą również zmniejszać swoje EQ, czyli inteligencję emocjonalną.
Nie wolno tego ukrywać. To są fakty i należy to przywołać.
W sposób nieodpowiedni interpretują świat i przekazy, które się im wysyła?
Tak naprawdę od czasu, kiedy się dowiedziałem o tych badaniach – dwa lata temu, to przestałem chodzić blisko ulicy. Oddalam się od ulicy. Oddzielam się drzewami, żeby być z dala od ruchu samochodowego. Po prostu po polskich drogach nie jeżdżą ludzie w pełni trzeźwi. Trzeźwość to nie jest stan, który jest uwidoczniony wskazaniami alkomatu. Po wypiciu nawet małej ilości etanolu mózg człowieka jest jeszcze przez jakiś czas w destrukcji – cały ten proces trwa od sześciu do dwunastu tygodni. My wypijamy alkohol i wydaje się nam, że jeśli nie wychodzi w alkomacie następnego dnia, to jesteśmy trzeźwi. Nieprawda. My mamy przez następne kilka tygodni dalej trwający proces uszkadzania mózgu. O tym mówią bardzo ciekawe badania i to jest bardzo ważna rzecz, o tym trzeba mówić, to trzeba nagłaśniać, to trzeba eksponować, ponieważ mimo że nie wydychamy etanolu, to nie jesteśmy ludźmi świadomymi w stu procentach swoich reakcji. Mówiąc już tak konkretnie, mamy bardzo ograniczone funkcje poznawcze i kognitywne. Spada reaktywność, czyli czas reakcji. Niby trzeźwi zgodnie z prawem, ale tak naprawdę nadal niebezpieczni.
To samo odnosi się do kobiet, które wychowują dzieci i się nimi opiekują?
Co gorsza, dzieci o tym wiedzą.
Jak dzieci widzą matkę, która jest pijana? Matkę, która używa? Bo tak sobie myślę, że statystycznie jednak dziecko zawsze jest bliżej matki.
Widzą potwora. Jest taka fińska reklama, która w 57 sekund pokazuje, jak dzieciaki reagują na dorosłych, którzy – uwaga – nie są uzależnieni, ale są pod wpływem alkoholu. Już mała ilość alkoholu powoduje ścianę, powoduje szybę między dziećmi a ludźmi pijącymi. Nie wywiązuje się bliskość. Funkcjonuje termin DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). W kontekście dorosłych dzieci alkoholików – to jest nieścisłość, to jest niebezpieczne, dlatego że DDA generalnie jest używane w kontekście zaburzeń adaptacyjnych. Te zaburzenia adaptacyjne to są zachowania lękowe. Ludzie nimi dotknięci mają niską samoocenę, chcą być przezroczyści, niewidzialni, boją się. Tak się właśnie zachowują dzieci mające ten syndrom. Tylko że problem polega na tym, że takie same objawy mają dzieci nie tylko osób, które zostały zdiagnozowane określeniem alkoholik. Identyczne zachowania mają dzieci rodziców, którzy nigdy nie zostali określeni jako alkoholicy. Wystarczy, że w domu pije się alkohol, żeby mieć ten syndrom. Bo nam się wydaje w takim potocznym rozumieniu, że przy DDA to musiało być bicie, awantury, krzyki. Nic bardziej mylącego. Wystarczy, żeby w domu był alkohol podawany do posiłków, regularnie. Przykład z mojego gabinetu: „Kulturalnie, panie Robercie, kulturalnie się u nas w domu piło”. Nie, ten filmik pokazuje, że nie ma czegoś takiego, jak kulturalne picie alkoholu, czyli nie ma czegoś takiego, jak bezpieczne konsumowanie w aspekcie komunikacyjnym narkotyków. Zawsze, jeżeli ktoś jest pod wpływem jakiejś substancji otępiającej zmysły, to dziecko to wyłapie razy dziesięć. Dorosły tego nie zauważy, ale dzieci mają nieprawdopodobnie sprawny system rejestracyjny.
Dzieci to adaptują, a później przenoszą to na swoje dorosłe życie?
Czują lęk, dlatego że widzą rodzica, który jest pod wpływem minimalnej – podkreślę – ilości alkoholu. To nawet nie musi być alkohol, to może być podwójne życie rodzica, na przykład gdy jedną nogą jest w pokoju dziecka i czyta mu bajkę, i wydaje mu się, że jest takim cudownym, wspaniałym rodzicem – matką czy ojcem – ale czytając tę bajeczkę, cały czas myśli na przykład o jutrzejszym spotkaniu ze swoją kochanką. Pytanie jest takie: Przecież nikt o tym nie wie, że on ma kochankę, to dlaczego dziecko wyczuwa dystans? Bo on jest nieobecny. On nie jest w stu procentach obecny w tym pomieszczeniu.
Dziecko wyczuwa instynktownie. Intuicyjnie.
Instynkt. Instynkt to jest podstawa! Często powtarzam moim pacjentom, którzy mając problemy na przykład z uważnością, stają się orędownikami takiej bardzo modnej w biznesie formuły, którą też często kobiety mi tutaj przynoszą – mindfulness. Bardzo się w to zanurzają, są to często zamożne kobiety, które kupują szkolenia w Azji, jadą, uczą się tej uważnej obecności. Ja mówię: „A po co ty pojechałaś do Azji na dwutygodniowe warsztaty za dziesięć tysięcy euro, skoro ty masz dzieci, które zostały z babcią, kiedy ty pojechałaś? Przecież ty masz trenera warsztatów mindfulness w pokoju dziecka. Idź, usiądź na podłodze, bo nie z fotela, tylko z pozycji podłogi zobacz, jak się twoje dzieci bawią”.
I nie ma tego, gdy jest alkohol. Bo nie ma wtedy relacji.
Dlatego tak ważne jest, by przynajmniej z własnymi dziećmi rozmawiać…
Mało tego. Czasami ta komunikacja może być utrudniona, bo dzieci mają troszkę ograniczony zasób słów. I ten zasób słów się zwiększa z każdym miesiącem, z każdym rokiem. Dziecko nie musi umieć mówić, ale dziecko nie kłamie ciałem. Jeżeli chcesz się komunikować z dzieckiem, obserwuj. My w tym naszym rodzicielstwie strasznie kalecy jesteśmy. My, dorośli. Koncentrujemy się głównie na werbalizacji swoich emocji, na przytuleniu, pogłaskaniu, mówieniu ciepłych słów, dbaniu od strony socjalnej, bytowej, natomiast zapominamy o czymś, co jest w większości domów skarbem niewykorzystywanym. Obserwuj dziecko, przyglądaj mu się. Dostaniesz gotowy scenariusz, jak żyć. Dziecko, jak się czymś zajmuje, to spróbuj mówić do niego. Jak ono się w coś wkręci, to tego w ogóle nie słyszy. To jest mindfulness. To jest najlepszy trener uważności. My jesteśmy rozkojarzeni. One naprawdę całymi sobą w to wchodzą. Dzieci są najlepszymi trenerami. I to też musi tutaj wybrzmieć, że tytuł twojej książki to Piekło kobiet, i oczywiście w domyśle jest tutaj wyeksponowanie faktu, że to dotyczy kobiet pijących. Alkohol jest piekłem dla kobiet, nie tylko tych, które sięgają po niego, bo to już jest piekło w piekle. To jest najniższy poziom piekła, jeżeli kobieta zaczyna sama pić alkohol. Ale ja również widzę to piekło na tych wyższych poziomach, kiedy kobieta ma do czynienia z alkoholem, nawet go nie pijąc.
W jaki sposób?
Żyjąc ze swoim partnerem, który pije. Obcując z kimś, kto pije alkohol. To jest piekło kobiet również. Mało tego, piekłem kobiet jest też pijący alkohol szef, dlatego że ludzie pijący alkohol, powtórzę, nie muszą być pod wpływem etanolu tego dnia, wystarczy, że pili trzy dni wcześniej. Ten szef się staje orangutanem również w kontekście empatii. On się staje zupełnie niekomunikatywny w relacji z kobietami. Mało tego, większość nadużyć seksualnych w miejscu pracy, różnego rodzaju niestosowności w relacjach między kobietami a mężczyznami, gdy kobieta jest traktowana w sposób przedmiotowy, to nie są koniecznie sytuacje, gdzie ktoś jest pod wpływem alkoholu w tym momencie. To są bardzo często sytuacje, kiedy ten mężczyzna po prostu nie jest abstynentem. I on na przykład dzisiaj nie jest pod wpływem alkoholu, jemu się wydaje, że on jest trzeźwy, ale jego reakcje są po prostu prymitywne, jak u dzikiego zwierza. Więc to jest to piekło kobiet, że kobieta nie musi pić alkoholu, ale doświadcza wszystkich negatywnych konsekwencji, funkcjonując w świecie, gdzie alkohol jest niestety traktowany na klęczkach.
Co, gdy kobieta pije w ciąży?
To nie powinno mieć miejsca. To nie tylko łamanie prawa moralnego. To przestępstwo na wielu poziomach. Dotarłem do badań, które mogą szokować. Ale zespół FAS jest również przenoszony przez mężczyzn.
Alkoholowy zespół FAS jest chorobą nieuleczalną, której można uniknąć, zachowując całkowitą abstynencję w czasie trwania ciąży. Każda ilość alkoholu niesie ryzyko wystąpienia zaburzeń w rozwoju dziecka. Odkryliśmy, że męska ekspozycja na etanol wywołuje wyraźne różnice w budowie twarzoczaszki dziecka silniej niż ekspozycja matek, więc efekt programowania, który przechodzi przez plemniki, ma głęboki wpływ na konstrukcję i proporcje rysów twarzy, a także na wzrost dziecka. Decyzja o spożyciu alkoholu przez przyszłego ojca może mieć znaczące, dramatyczne konsekwencje dla przyszłego potomstwa7.
Czy ma Pan jakąś pozytywną wiadomość dla kobiet, które stały się wojowniczkami i chcą zaprzestać picia alkoholu?
Biorąc pod uwagę podatność kobiet na łatwość śmierci fizycznej, natura wyposażyła kobiety w nieprawdopodobnie sprawnie działający mechanizm instynktu samozachowawczego. Nawet krążą we współczesnym Internecie różnego rodzaju humorystyczne filmiki i memy o tym, dlaczego mężczyźni żyją krócej. Są pokazywane różne sytuacje, w które żadna normalna kobieta nie wejdzie. To faceci są tymi świrami, wariatami decydującymi się robić pewne wariackie rzeczy, które są ryzykowaniem życia. Kobieta w to nie wejdzie. Zresztą również żadna kobieta nie będzie pracowała osiemdziesiąt godzin tygodniowo, dlatego że kobiety są zdecydowanie bardziej skoncentrowane na balansie, a mężczyźni na perfekcji. Z pewnych predyspozycji atawistycznych również wynika, że kobiety mają świadomość tego, co się dzieje współcześnie. Kompetencje kobiety, wykształcenie, majątek, biznesowe obycie niekoniecznie poprawiają jej sytuację na rynku matrymonialnym. A wręcz bywa odwrotnie. Więc nakładając na to również ten instynkt samozachowawczy kobiet, one doskonale wiedzą, że nie tędy droga. I pytanie nie brzmi: Dlaczego tam jest tak mało kobiet? Pytanie brzmi: Dlaczego tam jest tak dużo mężczyzn? Bo my – mężczyźni – mamy odcięty instynkt samozachowawczy. My brniemy w rzeczy kompletnie absurdalne niekiedy, które nie mają nic wspólnego z logiką. Krótko mówiąc, kobiety są dużo bardziej logiczne, są dużo bardziej dbające o to, żeby zbudować coś, co da im klucz do poczucia bezpieczeństwa. A dla kobiety nie ma nic ważniejszego.
CIĄG DALSZY DOSTĘPNY W PEŁNEJ WERSJI
6 www.parpa.pl/index.php/badania-i-informacje-statystyczne/statystyki (dostęp: 21.01.2025).
7 www.robertrutkowski.pl/badanie/spozywanie-przez-mezczyzn-alkoholu-przed-poczeciem-dziecka (dostęp: 21.01.2025).